Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mróz zmasakrował drogi. Uszkodziłeś auto - ubiegaj się o odszkodowanie

Po styczniowych mrozach ulice wyglądają jak sito. Mimo ostrej zimy drogowcy zabrali się za łatanie dziur. To syzyfowa praca, bo prowizoryczne plomby wypadną bardzo szybko.
– Od kilku lat nie było takich zniszczeń, jak tej zimy – ocenia Marian Lipczuk, dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Robót Drogowych w Chełmie. – Mróz wysadził całe nawierzchnie ulic. – Mamy mnóstwo ubytków. Pojawiły się nawet na tych odcinkach, które do późnej jesieni były remontowane – przyznaje Janina Makieła z Zarządu Dróg Grodzkich w Zamościu. – Najgorzej jest przy ul Legionów, na Hrubieszowskiej, Orzeszkowej… – Codziennie pojawiają się nowe dziury – mówi Ryszard Kloc, taksówkarz z Lublina. – Na niektórych można urwać lub z niszczyć koło. Do zakładów wulkanizacyjnych już zgłaszają się klienci z uszkodzonymi felgami. – To dopiero początek. Najgorzej będzie, gdy przyjdzie odwilż – tłumaczy Roman Wojciechowski, właściciel zakładu wulkanizacyjnego w Lublinie. W Lublinie łatanie dziur w jezdniach już się zaczęło. – Na pierwszy ogień idzie al. Kraśnicka, Tysiąclecia i Solidarności – wylicza Andrzej Bałaban, z-ca dyrektora Wydziału Dróg i Mostów w lubelskim magistracie. – Remont czeka również al. Warszawską i Kompozytorów Polskich. Remont to mocne słowo, bo prace ograniczą się do zalepienia dziur zimną masą. Za naprawę metra kwadratowego jezdni Ratusz płaci 80 zł. Urzędnicy przyznają, że łaty nie są trwałe, ale na solidne remonty nie ma pieniędzy. – Koszty łat idą w tysiące, nowa droga to wydatek rzędu milionów złotych – dodaje Bałaban. – Łaty powinny wytrzymać do wiosny. Potem trzeba będzie zrobić kolejne remonty. Innego wyjścia nie ma. Idzie o bezpieczeństwo. – Kupiliśmy już 20 ton odpowiedniej masy. Lepsze to niż wysokie odszkodowania za uszkodzone auta. Ogrzewamy dziurę palnikiem i zalepiamy – wyjaśnia Stanisław Wydrych, dyrektor ds. technicznych Przedsiębiorstwa Robót Drogowo-Mostowych w Lublinie. – To syzyfowa praca – mówi tymczasem Krzysztof Nalewajko, rzecznik lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. – Jeśli na drodze jest dużo dziur, lepiej poczekać na ocieplenie i ułożyć nową warstwę wierzchnią. Właśnie w ten sposób będą prowadzone remonty m.in. pod Kraśnikiem oraz na trasie Lublin–Piaski. – To lepsze wyjście, bo remont wykonany w obecnych warunkach skazany jest na krótki żywot – mówi prof. Jan Kukiełka z Politechniki Lubelskiej. – Jednak z drugiej strony, 90 proc. naszych dróg wykonano w przestarzałej technologii. Stosowano kiepskie materiały i teraz widać efekty. Które odcinki dróg trzeba natychmiast naprawić? Zapraszamy do dyskusji na naszym forum poniżej

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama