Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dzieci chcą domu, a nie domu dziecka

Najpierw rodzeństwu spod Hrubieszowa pomogli sąsiedzi i gmina, teraz ludzie dobrej woli. Jest ich sześcioro. 12 lat temu stracili ojca, a przed trzema tygodniami zmarła ich mama. Boją się, że teraz zostaną rozdzieleni. O losie najmłodszych zdecyduje sąd.
Rodzeństwo z Gródka mieszka w starym drewnianym domu. Mają 2 pokoje i kuchnię. Jest ciasno, ale nie wyobrażają sobie, by musieli stąd odejść. Nie chcą nawet myśleć o tym, że mogliby zostać rozdzieleni. – Po prostu chcemy być razem – mówi 18-letnia Justyna Waś. Zarówno ona, jak i najstarsza 22-letnia Magda opiekują się młodszymi i są gotowe zostać ich prawnymi opiekunami. Podobne deklaracje składają członkowie najbliższej rodziny. O tym zdecyduje jednak sąd. Pod uwagę weźmie m.in. to, w jakich warunkach dzieci będą się wychowywać. A warunki nie są najlepsze. Dwie najstarsze siostry nie pracują. Dlatego sąsiedzi postanowili im pomóc. – Żeby rodzeństwo nie przeżyło kolejnego rozstania i kolejnej straty – mówi Józef Kania z Gródka, który od śmierci matki opiekuje się rodziną. Pomoc płynie z wielu stron. – Już wcześniej nasz GOPS kupował dla nich np. jedzenie. Po śmierci matki, przyznaliśmy tym dzieciom ponad 2 tys. zł zasiłku. Na najpilniejsze potrzeby – mówi Tomasz Zając, sekretarz Urzędu Gminy Hrubieszów. Do opieki społecznej zaczęli się też zgłaszać zupełnie obcy ludzie. Ktoś chce kupić jedzenie, ktoś podarować ubrania, ktoś inny meble. – Pewien przedsiębiorca z Krasnegostawu obiecał dostarczyć materiały budowlane i m.in. nowe okna do tego domu. Z kolei hrubieszowskie firmy chcą zająć się przeprowadzeniem gruntownego remontu budynku – mówi Zając. Dodaje, że w najbliższy poniedziałek gmina uruchamia specjalny rachunek bankowy. Nadzór nad najmłodszymi dziećmi sprawuje też szkoła, do której uczęszcza 10-letnia Karolinka i 13-letni Grześ. – To są naprawdę fantastyczne, bardzo zdolne i ambitne dzieci. Na ich dobru zależy nam wszystkim – zapewnia Dorota Cybula, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Hrubieszowie. Czy Karolinka i jej brat nadal będą mogli kontynuować tutaj naukę i mieszkać wraz ze starszym rodzeństwem w Gródku? Decyzja należy do sądu, który zbierze się w tej sprawie 26 lutego. – Wtedy, po zebraniu wszelkich niezbędnych materiałów, będziemy dopiero rozważać, kogo ustanowić opiekunem prawnym dla niepełnoletnich dzieci. A także to, czy opiekun mógłby otrzymać uprawnienia rodziny zastępczej (w takiej sytuacji rodzina miałaby zapewnione finansowe wsparcie ze strony państwa – dop. red.) – mówi Robert Kowalczuk, przewodniczący Wydziału Rodzinnego Sądu Rejonowego w Hrubieszowie. Zapewnia, że jak dotąd nikt nie myślał o rozdzieleniu dzieci, a przy podejmowaniu decyzji najważniejsze będzie ich dobro. Nie ma wątpliwości, że rodzeństwo jest bardzo ze sobą zżyte i związane. Rozdzielenie na pewno byłoby dla nich traumatycznym przeżyciem. Bo każda separacja i rozstanie niesie ze sobą cierpienie. Na pewno potrzebują pomocy. Nie tylko materialnej, ale także takiej, która pozwoli wzmocnić między nimi więzy i odbudować rodzinę. Ocena tej sytuacji należy jednak do sądu. To on musi określić, czy pełnoletnia siostra będzie w stanie zapewnić rodzeństwu dobrą opiekę.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama