Chmielarze z Lubelszczyzny na skraju bankructwa. Browary wolą chmiel z Niemiec
Rynek chmielowy załamał się. Straty plantatorów w gminie Wilków sięgają nawet 80 tys. zł w skali hektara. Po dwóch latach impasu plantatorzy zobaczyli światło w tunelu. Ministerstwo Rolnictwa obiecuje pomoc.
- 14.02.2010 10:36
Krzysztof Giza, plantator z Wilkowa przez ostatnie dwa lata nie sprzedał ani tony chmielu. – Nie możemy dłużej czekać na poprawę sytuacji. Przystaliśmy więc na propozycję Perły: 3 zł za kilogram. To nie do pomyślenia, przecież koszt produkcji jest siedem razy większy – skarży się pan Krzysztof. – Chmielem, który już stracił wartość ścielimy w kurniku. Aż serce boli, że tyle naszej pracy poszło na marne – dodaje Barbara Giza.
W podobnej sytuacji jest większość plantatorów. – Straty sięgają nawet 70–80 tys. zł w skali hektara, przy koszcie produkcji 20–25 zł za kilogram – mówi Daniel Kuś z Krajowego Związku Chmielarzy. – W przeliczeniu na całą gminę to będzie 700–800 tys. zł. Jak ludzie mają to wytrzymać?
Problemy zaczęły się dwa lata temu, kiedy koncerny piwowarskie zaczęły sprowadzać surowiec z Niemiec - czytaj więcej na MM Puławy
Reklama













Komentarze