Zamość: Drogi są nieprzejezdne, dachy łamią się jak zapałki
Zima daje się nam we znaki. Łamią się dachy budynków, a ulice są nieprzejezdne. Tak jest nie tylko w Zamościu. Wiele dróg gminnych i powiatowych zupełnie zasypało.
- 14.02.2010 14:43
– Tragedia – martwi się 48-letni taksówkarz z zamojskiego przedsiębiorstwa \"Taxi Van”. – W nocy trudno było ulicami Zamościa przejechać. Teraz przeszły pługi i główne trakty są przejezdne. Jednak na ul. Polną, część Hrubieszowskiej i wszystkie osiedlowe nie da się wjechać. Służby drogowe po prostu nie dają sobie rady.
Narzekają nie tylko kierowcy, odkopywać zasypane auta i brnąc w ulicznych zaspach. Od kilku dni śnieg pada na Zamojszczyźnie bardzo intensywnie.
Słabsze budynki nie wytrzymują takiego naporu. Efekty są opłakane.
W piątek zawaliła się stodoła w podtomaszowkim Rogóźnie. Straty oszacowano na ok. 10 tys. zł. Tego samego dnia pod naporem śniegu nie wytrzymała też stodoła w miejscowości Podhucie (gm. Tarnawatka). Budynek się także zawalił. Straty oszacowano na 8 tys. zł.
Dzisiaj natomiast zawaliły się dachy obór miejscowości Prehoryłe (gm. Mircze) oraz w Babicach (gm. Obsza). Ludziom w żadnej z tych budowlanych katastrof nic się nie stało. Sąsiedzi i strażacy pomogli gospodarzom ewakuować zwierzęta.
Reklama
Komentarze