Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Najpierw zasypało, a teraz zalewa

Woda z topniejącego śniegu wdziera się do mieszkań. Przy ul. Krańcowej w Lublinie przesiąkła przez trzy piętra, niszcząc sufity, ściany i podłogi – zaalarmowali nas dziś mieszkańcy.
Wystarczyło parę godzin słońca i lekka odwilż, żeby woda zaczęła wdzierać się do mieszkań. – Pęka tynk przy suficie, a z okna kapie woda – mówi Czesław Burył z ul. Krańcowej 109. – Cała ściana jest mokra, na podłodze robi się kałuża. Nasz Czytelnik mieszka na ostatnim piętrze. Woda spływa przez jego mieszkanie do sąsiadów na niższych kondygnacjach. – Sączyło się po ścianie, aż odeszła tapeta – mówi Janina Kowalczuk, mieszkanka bloku. – Pokój i kuchnia nadają się tylko do remontu. – Łapiemy w miski i biegamy ze ścierkami – dodaje Emil Gajewiak, sąsiad Kowalczuków. – Ściana i sufit w kuchni są zniszczone. Z zewnątrz wyraźnie widać, że woda spływa ze szczeliny między dachem a murami. Nocą zamarza. Ściany budynku pokrywają jęzory lodu, sięgające parteru. – Kilka lat temu źle ocieplono budynek. Woda dostaje się między ścianę a warstwę izolacji – wyjaśnia Burył. – Zgłaszałem to administracji, ale bez skutku. – Mieszkańcy nigdy się nie skarżyli – dziwi się Zbigniew Kołbuś, prezes Lubkomu, który zarządza blokiem przy ul. Krańcowej. – Remont był wykonany profesjonalnie. Ale przekazaliśmy sprawę wykonawcy, który przeprowadzi oględziny. Lekką odwilż odczuli też mieszkańcy Lublina przy al. Racławickich, ul. Strażackiej i Głębokiej czy Narutowicza 20b. – Leje się ciurkiem, zalało cały sufit – mówi Danuta Znój z kamienicy przy Narutowicza. – Nie nadążamy z opróżnianiem misek. Na ścianach jest już grzyb. Rano dzwoniliśmy do administracji. Minął prawie cały dzień i nikt się nie pojawił. W Zarządzie Nieruchomości Komunalnych w Lublinie przyznają, że mieszkania zalane przez topniejący śnieg to prawdziwa plaga. – Nie dajemy rady – mówi Henryk Łacek, dyrektor ZNK. – Śnieg leży od ponad miesiąca. Rynny i kanały odpływowe zamarzły, woda nie ma którędy uciec i dostaje się do mieszkań. Nad odśnieżaniem dachów pracuje kilkadziesiąt osób, ale nie wszędzie możemy od razu dotrzeć.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama