Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ferie (na razie) spokojnie

Przez pięć pierwszych dni działania alarmowego, \"feryjnego” telefonu lubelskiego Kuratorium Oświaty zadzwonił… jeden rodzic. I to nie z uwagami na temat zimowiska dziecka, tylko z pytaniem o zasady organizacji zagranicznego wyjazdu.
Alarmowy telefon działa od czwartku. – Rodzice wysyłający dziecko na zorganizowany wypoczynek do jednej z placówek w naszym regionie, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości, w każdej chwili mogą zadzwonić pod numer 0-781-701-533 – tłumaczy Krzysztof Babisz, lubelski kurator oświaty. – Wątpliwości mogą dotyczyć np. zapewnienia uczniom odpowiedniej opieki czy warunków pobytu – dodaje. – Wszystko to sprawdzimy. Tymczasem przez pierwsze pięć dni działania telefonu rodzice uczniów z naszego regionu nie zgłosili żadnych uwag. – Jesteśmy bardzo zadowoleni, że ferie przebiegają bez zastrzeżeń – mówi Jan Kozioł z kuratorium, który dyżuruje pod \"feryjnym” telefonem. – Organizatorzy wypoczynku już chyba doskonale wiedzą, jakich standardów należy przestrzegać i czego od nich oczekujemy. Potwierdzają to także kontrole wizytatorów kuratorium w placówkach wypoczynku dzieci i młodzieży. W poniedziałek inspektorzy byli w okolicach Janowa Lubelskiego, wczoraj – m.in. w Firleju. Nie mieli zastrzeżeń. Przez całe ferie nad bezpieczeństwem uczniów czuwają także: policja, straż pożarna, Inspekcja Transportu Drogowego, WOPR, Państwowa Inspekcja Sanitarna i Inspekcja Nadzoru Budowlanego. Wszystkie te służby kontrolują pojazdy, którymi dzieci i młodzież jest wożona na zimową labę, a także miejsca samego wypoczynku. Ferie potrwają do 28 lutego.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama