Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Artur Kukiełka powrócił z Łady do Olendra. Czerwony telefon

Olender Sól zagra wiosną wzmocniony doświadczonym Arturem Kukiełką z Łady Biłgoraj. W kręgu zainteresowań trzeciej drużyny ligi cały czas jest także trio z Hetmana Zamość: Patryk Dobromilski, Rafał Kycko i Michał Rajtar.
Przygotowania Olendra do rundy wiosennej przebiegają bez zakłóceń. Choć problemem, jak zresztą wszędzie, jest brak odpowiedniego miejsca do treningów. Dlatego zawodnicy z Soli bardzo często biegają w terenie lub korzystają z siłowni i hali. – Przynajmniej się zahartują – śmieje się Michał Furlepa, trener Olendra. Jest już pewne, że w jego zespole będzie grał wiosną Artur Kukiełka. 27-letni obrońca spędził w Biłgoraju tylko pięć miesięcy, po tym jak latem ub. roku przyszedł tam... z Olendra. W kręgu zainteresowania zespołu cały czas jest też trójka młodzieżowców Hetmana Zamość. To bramkarz Patryk Dobromilski, obrońca Michał Rajtar i pomocnik Rafał Kycko. – Chciałbym żeby u nas zostali, ale trudno teraz powiedzieć jak to się ułoży – mówi Furlepa. W sobotę o godz. 11 na boisku w Majdanie Starym Olender zagra sparing z Janowianką Janów Lubelski. W ostatnim meczu kontrolnym zespół nie spisał się dobrze i przegrał nieoczekiwanie z Roztoczem Szczebrzeszyn 1:3. Trener tłumaczy tą porażkę okrojonym składem. Z powodu choroby w meczu nie zagrali bowiem Ernest Chomicz, Arkadiusz Kusiak i Tomasz Stelmach. A Tomasz Albingier dostał wolne na udział w turnieju halowym. Działacze z Soli prawdopodobnie pożegnają się z Witoldem Dziedzicem. W tym przypadku chodzi o to żeby zaoszczędzić na kosztach dojazdu zawodnika na mecze i treningi. Odejść mogą też Łukasz Robak i Mirosław Poliwka. Tym ostatnim zainteresowany jest jeden z klubów rzeszowskiej okręgówki. Tymczasem lubelscy czwartoligowcy wykazują ogromne zainteresowanie Marcinem Goździołko. Po tym jak 35-letni napastnik na dobre rozstał się z POM Iskrą Piotrowice jego telefon komórkowy rozgrzał się do czerwoności. – Kontaktowały się ze mną Unia Bełżyce, Lewart Lubartów i Hetman Żółkiewka, nie mówiąc już o zespołach z niższych lig – zdradza nam Marcin Goździołko. Wszyscy będą raczej musieli jednak obejść się smakiem. Popularny \"Godik” jest pochłonięty sprawami zawodowymi i nie ma czasu na treningi. – Dlatego na 95 procent odpuszczę sobie już granie w tej rundzie – przyznaje.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama