Hetman otrzyma licencję, jeśli zacznie regulować należności
Dopiero 25 lutego (w czwartek) dowiemy się czy i w ogóle do rozgrywek przystąpi Hetman Zamość. Wiceprezes klubu Zbigniew Pająk starał się przekonać działaczy Polskiego Związku Piłki Nożnej do przywrócenia klubu w poczet ligowców, ale nie miał w ręku twardych argumentów.
- 19.02.2010 15:35
Za takie PZPN uważa dokumenty świadczące o ugodzie z ZUS oraz Urzędem Skarbowym dotyczącej harmonogramu spłaty klubowego zadłużenia.
Zamojska delegacja mogła jedynie przedstawić bardzo ogólnikowe pismo z Urzędu Miasta, z którego na dobrą sprawę trudno wydedukować jasną deklarację finansowego wsparcia.
Działacze Hetmana liczą, że uda im się przynajmniej pozyskać środki zarezerwowane w budżecie na sport kwalifikowany, to pozwoliłoby skuteczniej negocjować z wyżej wymienionymi instytucjami.
Stronę sportową przedsięwzięcia gwarantuje porozumienie ze Spartakusem Szarowola, który oddałby do drużyny z ul. Królowej Jadwigi swoich najlepszych zawodników wraz z trenerem Bohdanem Bławackim.
Jeśli Hetman nie zdoła dogadać się z ZUS-em i „skarbówką” do czwartku plan ratowania II-ligowej piłki w Zamościu spali na panewce.
– Sam zaproponowałem ten termin, chociaż związek proponował marcowy. Dlaczego? Okienko transferowe zamyka się w marcu, a trzeba przecież jeszcze pozyskać i zatwierdzić zawodników – wyjaśnia Zbigniew Pająk i nie ukrywa, że najbliższy tydzień będzie decydujący.
Reklama













Komentarze