Kamil Wódka: Medal zależy od głowy
Rozmowa z Kamilem Wódką, psychologiem kadry polskich skoczków narciarskich w Vancouver.
- 19.02.2010 14:49
W sobotę w Whistler skoczkowie narciarscy będą rywalizowali w konkursie na dużej skoczni. Wszyscy kibice liczą, że Adam Małysz zdobędzie kolejny medal. Nie zapominajmy również o innych skoczkach, którzy w pierwszym konkursie zawiedli. Za strefę mentalna naszych zawodników odpowiedzialny jest mieszkający w Lublinie, Kamil Wódka.
– Takie wydarzenia mają w sobie bardzo dużo pozytywnej energii. Należy cieszyć się z sukcesów naszych rodaków. Dodatkowo pokazuje to naszym reprezentantom, że skoro oni potrafili zająć dobre miejsca, to znaczy, że jest to możliwe również dla innych.
– Takie momenty są ciężkie dla zawodnika. Jest to dla niego próba \"stabilności samooceny” i pewności siebie. Sprawą oczywistą jest to, że zawodnik swoje poczucie wartości buduje na podstawie osiąganych wyników. Jeśli wygrywa, to jest to dla niego coś bardzo wzmacniającego. Natomiast w sytuacji braku sukcesu warto przypomnieć sobie, że moje poczucie wartości, to nie jest mydlana bańka, która może w jednym momencie prysnąć, tak jak i pojawić się. Dla mediów częstokroć sportowiec jest tak dobry, jak jego ostatni występ. Uważam, że zawodnik powinien być odporny na tego typu myślenie i być stabilnym w odbiorze swojej skuteczności.
– Patrzę na to spokojnie i bardziej ich obserwuję, niż staram się skracać dystans. Poza tym staram się, jak też pewnie i sami zawodnicy, skupiać się na sobie i własnej pracy, a nie na innych. Jednak ostatnio rozmawiałem z jednym z psychologów, którzy są akredytowani w ekipie USA i dowiedziałem się, że do Vancouver Amerykanie przyjechali z ośmioma psychologami sportu. Ten przykład pokazuje, jak mocno ta dyscyplina jest rozwinięta w tym kraju.
– Jest to trudne dla mnie, ponieważ oprócz pracy z moją główną grupą, zdarza mi się konsultować innych olimpijczyków. Trafiają również do mnie zawodnicy mieszkający w wiosce w Vancouver, więc wolnego czasu mam bardzo mało.
– Patrząc z mojej perspektywy, można bardzo wyraźnie zauważyć, że w finalnych zmaganiach o medale, w najlepszej grupie zawodników, która na treningach prezentowała się bardzo równo, czynniki mentalne mają decydujące znaczenie. Jeśli ktoś nie jest pewny tego, co chce zrobić, to włącza asekurację w działaniu i traci szanse w walce o medale. Medale wygrywają ci, którzy mają na to przygotowane nie tylko mięśnie, ale i głowę.
Reklama













Komentarze