Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rynek Wielki w Zamościu zamienił się w wielkie jezioro

Ludzie brną przez ogromne kałuże, błoto i góry śniegu, które leżakują tam od wielu dni.
Oburzyło to Wiesława Nowakowskiego, zamojskiego radnego miejskiego. Dlaczego? Z trudem \"przebrnął” na poniedziałkową sesję Rady Miejskiej. – Gdybym wiedział, że taka jest sytuacja, nałożyłbym gumiaki – złościł się Nowakowski. – Tragedia! Rynek Wielki jest najbardziej reprezentacyjnym miejscem miasta! Radny był oburzony. – Nasza Starówka to podobno Perła Renesansu – złościł się. – Tak się ją nazywa. Ale akurat ta perła co nie powinna tonąć w wodzie. Na sesji był Marcin Zamoyski, prezydent Zamościa, dwójka jego zastępców oraz Anna Muszyńska, dyrektor Zarządu Dróg Grodzkich w Zamościu. Nikt z nich nie odpowiedział na \"pretensję” radnego. Widać są niedogodnościami zimy znużeni...

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama