Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zamojscy bezdomni próbują poruszyć nasze serca

Najpierw pokazali swój świat na fotografiach, a teraz chcą mówić o tym jak mieszkają. Zamojscy bezdomni ze schroniska im. Brata Alberta chcą mówić o swoich sprawach i oczekują pomocy. Dzisiaj ruszyła zorganizowana przez nich dwudniowa \"akcja kartonowa”.
– W tym roku jest wyjątkowo ostra zima i nasze schroniska w całym kraju są przepełnione – mówi Włodzimierz Hawrot, prezes koła zamojskiego Towarzystwa Pomocy im. Brata Alberta. – Podobnie jest w Zamościu. W sumie mieszka tam teraz ok. 40 osób. Potrzebujemy pieniędzy na zapewnienie im godziwego noclegu i jedzenie. Bezdomnym naprawdę warto pomóc. Zamojscy bezdomni są aktywni i chcą aby mówić o ich problemach. Założyli m.in. koło fotograficzne i w styczniu zorganizowali własną wystawę w Zamojskim Domu Kultury. Fotografowali ludzi w zaułkach Starego Miasta, dzieci bawiące się na placach zabaw lub obrazki z plaży. Były to czarno-białe zdjęcia. Wystawa nosiła tytuł \"Ludzie na mojej drodze”. Cieszyła się dużą popularnością. – Obserwacje osób bezdomnych mogły zadziwić wytrawnych fotografów – mówi Andrzej Pogudz, szef ZDK w Zamościu. – Zdjęcia były smutne, nostalgiczne, nastrojowe… Taki jest ich świat. To było ciekawe… Teraz zamojscy bezdomni chcą mówić o sobie także w inny sposób. Zorganizowali tzw. akcję kartonową. Zaczęła się ona dziś i potrwa dwa dni. Pomysł robi wrażenie. Przed marketami Nomi, Kaufland oraz na Rynku Wielkim bezdomni rozłożyli tekturowe pudła. Wielu z nich z takich \"domów” musiało korzystać. Na pudłach pojawił się napis: \"Czy chciałbyś tak spać? Pomóż osobom bezdomnym. Przekaż 1 proc. podatku na schroniska Brata Alberta”. – Chcemy w ten sposób nakłonić mieszkańców Zamościa do dobroczynności – tłumaczy prezes Hawrot. – Każda złotówka się dla nas liczy. Akcja została zorganizowana przez zamojskie schroniosko im. Brata Alberta oraz Młodzieżową Radę Miasta Zamościa. – Pomagamy bo to nam przynosi satysfakcję – mówił wczoraj Szymon Fugiel, uczeń II LO w Zamościu, wiceprzewodniczący młodzieżowej RM, rozdając ulotki. Dziś na Rynku Wielkim \"pikietował” także pan Władysław, zamojski bezdomny. To jego pomysłem było przejechanie pudełka przez samochód. Chodziło o ślady kół…– Tak wygląda bardziej prawdziwie – komentował. – To ważne. Co na to mieszkańcy Zamościa. – Trafiona akcja – mówi 23-letni Rafał. – Każdy może stać się kiedyś bezdomny. Jak pomóc bezdomnym? Wystarczy w zeznaniu podatkowym wpisać w odpowiedniej rubryce KRS 0000069581..

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama