Bogusław Topyłło spędził cztery zimy w busie
Bogusława Topyłło nikomu w Radzyniu Podlaskim przedstawiać nie trzeba. Przez cztery lata mieszkał w busiku, tzw. "wozie Drzymały.
- 09.01.2014 15:45

Teraz Topyłło wynajmuje pokoik w centrum miasta, a do swojego domu na kółkach wraca w cieplejsze dni. - Cztery lata temu zmarła moja Krysia. Zostałem bez ukochanej i bez domu. Postanowiłem, że zamieszkam w samochodzie - wspomina.
Pan Bogusław zaparkował busa w sadzie swojego znajomego pod Radzyniem. - Spałem tam nawet przy 20 stopniowym mrozie. Ale miałem już dwa zawały i trochę się obawiam o swoje zdrowie. Dlatego wynająłem pokoik - mówi.
- W samochodzie mieszkał na własne życzenie. Miasto proponowało mu mieszkaniec komunalne oraz miejsce w schronisku. Nie nie skorzystał - mówi Beata Żyłka, pracownik MOPS-u w Radzyniu Podlaskim.
Pan Bogusław utrzymuje się z renty. - Pracowałem jako kierowca samochodów ciężarowych, a po drodze wykonywałem 77 innych zawodów - żartuje. W sadzie żyje zgodnie z ekologią. - Zbieram zioła, hoduję boczniaki, piję sok brzozowy, sadzę krzewy ozdobne - wylicza.
Ostatnio zajął się produkcją oryginalnych drewnianych huśtawek (na zdjęciu). - Własnoręcznie wystrugałem je z drewna. Jedna już stoi, a drugą zaraz skończę i sprzedam. Teraz chcę się zabrać w drewnianą bryczkę - mówi.
- Pan Bogusław stara się wykorzystywać wszystko co mu daje natura, a przy tym jest osobą niepokorną, jednym z pierwszych członków "Solidarności” - mówi Tomasz Młynarczyk z Radzynia Podlaskiego, członek Grupy Twórczej "Motycz”.
Zdjęcie autorstwa Młynarczyka przedstawiające Bogusława Topyłło w "wozie Drzymały” zostało "Zdjęciem Miesiąca” w styczniowym numerze branżowego magazynu "Press”. - Zdjęcie zrobiłem późną jesienią. Pan Bogusław akurat robił sobie śniadanie w swoim samochodzie-mieszkaniu - opowiada radzyński fotograf.
Reklama













Komentarze