Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mieszkańcy protestują i zbierają podpisy: Nie przecinajcie nam dzielnicy!

Wielkie poruszenie wśród mieszkańców dzielnicy Hajdów-Zadębie wywołała nasza piątkowa publikacja, w której ujawniliśmy, że kolejarze zamierzają zamknąć przejazdy przez tory przecinające ul. Mełgiewską i Kasprowicza.
– O wszystkim dowiedzieliśmy się z Dziennika Wschodniego, nikt nie robił wcześniej żadnych konsultacji – mówi Edward Mucha, przewodniczący zarządu dzielnicy. Tylko w niedzielę protestujący przeciw zamiarom kolejarzy mieszkańcy zebrali ponad 400 podpisów pod pismem, które zanieśli do prezydenta Lublina. Prezydencki pełnomocnik, z którym rozmawialiśmy przygotowując piątkową publikację, zapowiedział, że miasto będzie odwoływać się od decyzji kolei. Przejazdy mają zniknąć, gdy miasto zbuduje wiadukt nad torami. Wiadukt służyć ma kierowcom korzystającym z nowej dwupasmówki, która powstanie w istniejącym przebiegu jednojezdniowego odcinka ul. Mełgiewskiej oraz ul. Metalurgicznej. Nowa droga prowadzić ma do obwodnicy i dalej do lotniska w Świdniku. Gotowa ma być w 2012 r., a jej budowa powinna ruszyć jeszcze w bieżącym roku. Kolejarze tłumaczą, że zamknięcie przejazdów wymuszą na nich przepisy. – W promieniu3 km od wiaduktu nie może istnieć zwykły przejazd – wyjaśniał na naszych łamach Lech Olszewski z Zakładu Linii Kolejowych. W najgorszej sytuacji będą mieszkańcy położonych za torami domów przy ul. Mełgiewskiej, którzy do śródmieścia Lublina musieliby jeździć... przez Świdnik. – Z kolei ul. Kasprowicza jest kręgosłupem naszej dzielnicy – podkreśla Mucha. Protestujący zapowiadają dalszą zbiórkę podpisów.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama