Dziury w ulicach zmorą kierowców w Zamościu
Dziury na Bazyliańskiej są już legendarne. Ostatnio wyłoniły się spod śniegu i lodu w całej okazałości tyle, że… jeszcze większe niż dotychczas. Kierowcy klną, bo boją się o zawieszenie swoich aut.
- 04.03.2010 08:56
– Te dziury były łatane, wrzucano w nie jakiś gruz i pacykowano – złości się mężczyzna pracujący w jednym ze sklepów na Starym Mieście. – Tak jest od kilku lat. Tyle, że to nie pomaga. Można na nich po prostu urwać zawieszenie. Potrzebny jest generalny remont tego odcinka ul. Bazyliańskiej!
O koszmarnych dziurach w nawierzchni ul. Bazyliańskiej (obok tzw. Rynku Zielonego) pisaliśmy wielokrotnie. Interwencje kończyły się zwykle doraźnym połataniem tego odcinka drogi. Czy to się zmieni?
Zamojski magistrat od kilku lat remontuje z sukcesami staromiejskie uliczki. Na większości z nich położono nową kostkę. Prace będą prowadzone także w tym roku.
Magistrat pod koniec roku wystarał się o 10 mln zł z UE na staromiejskie remonty (dołoży do tego 1,7 mln zł). Za te pieniądze odnowiony zostanie m.in. Rynek Wodny na którym powstanie fontanna, plac Jaroszewicza oraz część nawierzchni ulic: Pereca, Zamenhofa, Solnej i Ratuszowej.
Odnowiona zostanie także frontowa elewacja Ratusza i jego schody. Przy Rynku Wodnym zostaną zamontowane kamery monitoringu.
– A na tym odcinku ulicy Bazyliańskiej na pewno przeprowadzone zostaną cząstkowe remonty – tłumaczy rzecznik Garbula.
– No właśnie – kwitują mieszkańcy kamienic m.in. przy ul. Zamenhofa i Pereca. – Czyli wszystko zostanie po staremu.
Reklama

Komentarze