Pili, a dziecko ich szukało. Rodzice zostali skazani
Na 4 miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata skazał sąd rodziców czteroletniego Tomka z gminy Mircze za narażenie go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo zdrowia. Oboje muszą się też powstrzymać od nadużywania alkoholu.
- 08.03.2010 11:42
W połowie listopada ub. roku o pomoc zwróciła się do policji ciotka dziecka, która nigdzie nie mogła go znaleźć.
Funkcjonariusze ustalili, że chłopczyk pod nieobecność rodziców przebywał pod opieką 13-letniego przyrodniego, niepełnosprawnego brata. Tomek wyszedł z domu tak jak spał: w lekkim ubraniu i... boso.
Mundurowi wraz z mieszkańcami wioski rozpoczęli poszukiwania, które utrudniał zapadający zmrok. Jakby tego było mało, na dworze zaczęło robić się coraz zimniej. Poszukiwania zakończyły się szczęśliwie. Maszerującego drogą chłopczyka zauważyła jedna z mieszkanek wioski.
Tomek powiedział jej, że szuka taty. Gospodyni zaprowadziła go do mieszkania, zorganizowała ciepłe ubranie, po czym odwiozła do ciotki.
Rodzice Tomka odnaleźli się w sąsiedniej miejscowości. 57-letni Zygmunt M. miał w organizmie 2,5, a jego 34-letnia konkubina Małgorzata B. – blisko 1,4 promila alkoholu. Mundurowym wyznali, że wspólnie z dwoma znajomymi wypili trzy wina owocowe.
Po wytrzeźwieniu przyznali się do winy. Chcieli dobrowolnie poddać się karze, a sąd przychylił się do ich prośby, skazując ich na 4 miesiące więzienia w zawieszeniu na dwa lata.
– Oboje zostali dodatkowo zobowiązani do powstrzymania się od nadużywania alkoholu – dodaje Marta Łacińska, prezes Sądu Rejonowego w Hrubieszowie.
To nie koniec. Sąd rodzinny zadecyduje, czy nie ograniczyć Zygmuntowi M. i Małgorzacie B. władzy rodzicielskiej.
Reklama
Komentarze