Pracownica kolektury upozorowała kradzież 11 tys. zł
Moja żona została okradziona. Ścigajcie złodziei – z taką informacją zgłosił się do miejscowej policji mieszkaniec Hrubieszowa. Mundurowi zrobili, co do nich należało i ustalili, że sprawcą jest rzekomo poszkodowana 40-latka.
- 12.03.2010 09:48
Do zdarzenia doszło na początku marca. 40-letnia Renata S. zasłabła na miejskim bazarze. Trafiła do szpitala i po odzyskaniu przytomności stwierdziła, że w międzyczasie ukradziono jej saszetkę, w której miała 11 tys. zł.
Gdy jej mąż dowiedział się o tym, natychmiast zawiadomił policję.
– Kobieta jest pracownicą punktu zajmującego się prowadzeniem gier liczbowych – mówi Magdalena Żaroffe z hrubieszowskiej policji. – Pieniądze, które miała stracić należały do jej firmy.
Policjanci zaczęli sprawę badać. Ich ustalenia okazały się dość szokujące.
– W toku podjętych czynności wyszło na jaw, że Renata S. upozorowała całe zdarzenie i przywłaszczyła sobie pieniądze – mówi Żaroffe.
Kobieta została zatrzymana i przesłuchana. Usłyszała już zarzuty. Wróciła do domu, ale na poczet grożącej kary zabezpieczono jej majątek.
Za przywłaszczenie sobie pieniędzy może trafić za kratki nawet na 5 lat.
Reklama
Komentarze