Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ukradli drogę w biały dzień. Policja szuka sprawców nietypowego przestępstwa

Oszuści wynajęli w Puławach koparkę i ukradli fragment drogi wojewódzkiej pod miastem. Ciężarówkami na warszawskich numerach wywieźli około 100 betonowych płyt.
O zuchwałej kradzieży poinformował nas wczoraj Czytelnik, a policja potwierdziła, że doszło do przestępstwa. – We wtorek zatrzymaliśmy podejrzanego o współudział w kradzieży 23-letniego mieszkańca powiatu ryckiego. Szukamy jego wspólnika – powiedział nam Roman Maruszak, naczelnik Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Puławach. Jak ustalili śledczy, w ubiegły piątek do właściciela koparki zgłosili się telefonicznie klienci, którzy zlecili mu demontaż drogi. Twierdzili, że kupili ją od Agencji Mienia Wojskowego. Właściciel koparki zlecenie przyjął i jeszcze tego samego dnia zaczął roboty. Wyrwane z drogi płyty ładował na samochody ciężarowe marki Scania na warszawskich numerach. W tym samym czasie ktoś zaalarmował Urząd Gminy w Puławach, że z drogi nr 741 w Łęce wyrywane są i wywożone betonowe płyty. Urzędnicy powiadomili Zarząd Dróg Wojewódzkich – właściciela kradzionej drogi. Do Łęki natychmiast wysłano patrol policji. Mundurowi zastali na miejscu operatora koparki, który demontował w najlepsze kolejny odcinek drogi. Ciężarówek już nie było. – Operator koparki zdążył rozebrać ponad 40 metrów drogi – mówi naczelnik Maruszak. – Był przekonany, że działa legalnie, bo zleceniodawcy pojawili się na miejscu robót, a nawet wypłacili mu wynagrodzenie. W ten sposób uwiarygodnili swoje zamówienie. Nic nie wskazuje na to, że operator współdziałał ze złodziejami. Oszuści wybrali idealne miejsce do kradzieży – droga ciągnie się wzdłuż wału wiślanego. Oszuści rozpoczęli rozbiórkę od miejsca, które odwiedzają jedynie wędkarze. – Widziałem koparkę i jakieś ciężarówki. Myślałem jednak, że to drogowcy robią remont – mówi pan Witold, który tam często wędkuje. – Co za czasy! Kto to słyszał, żeby drogę ukraść. I to w biały dzień. Tymczasem policja szykuje się do przeprowadzenia konfrontacji. – Okażemy zatrzymanego mężczyznę operatorowi koparki. Wtedy okaże się, czy to jeden ze zleceniodawców rozbiórki – kończy Roman Maruszak. Wartość skradzionych płyt właściciel drogi oszacował na kilka tysięcy złotych.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama