Huszlew. Dwóch mężczyzn postanowiło wybrać się na przejażdżkę skuterem. Problem w tym, że wcześniej trzepnęli kilka głębszych. Byli tak pijani, że runęli na ziemię, gdy tylko zatrzymali pojazd.
łm, policja
22.04.2010 09:48
Policjanci namierzyli ich w poniedziałek we wsi Zasiadki koło Międzyrzeca Podlaskiego po godz. 16. Mężczyźni nie mili kasków ochronnych i jechali wężykiem.
- Kierujący początkowo nie reagował na sygnały dawane przez policjantów do zatrzymania, jednak po wybraniu bezpiecznego miejsca jakim, według niego, był parking miejscowego sklepu spożywczego, zdecydował się zatrzymać - relacjonuje Krzysztof Semeniuk z bialskiej policji.
Mężczyźni mieli jednak spore problemy z zejściem z pojazdu. Nie utrzymali równowagi i po chwili runęli razem ze skuterem na ziemię. Obaj byli kompletnie pijani.
- Kierowca 55-letni Waldemar G. z gminy Huszlew miał 2,24 promila alkoholu w organizmie. Odpowie za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo grozi kara 2 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów - informuje Krzysztof Semeniuk.
Komentarze