Poszukiwany od 1 maja 60-letni Kazimierz J. z gminy Urzędów nie żyje. Jego zwłoki wyłowiono w sobotę z Wisły w okolicach Borowa pod Puławami.
(lew)
09.05.2010 13:18
Pod koniec kwietnia mężczyzna naprawiał na podwórku kombajn. Przerwał jednak robotę i pojechał samochodem do sklepu po opryski do zboża.
Kiedy 60-latek nie wrócił do domu, zaniepokojona rodzina powiadomiła policję. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania. Na drzewach i płotach pojawiły się ogłoszenia ze zdjęciem zaginionego.
Pod koniec długiego weekendu majowego mundurowi znaleźli w podpuławskim Gołębiu cinquecento zaginionego, a w sobotę natrafiono na jego zwłoki. Policjanci wspólnie z prokuratorem przeprowadzili oględziny, a zwłoki zabezpieczono do badań.
– Na razie trudno mówić o przyczynach zgonu, choć nie można wykluczyć samobójstwa – powiedział nam Janusz Wójtowicz, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Osiem lat temu w Warszawie zaginął 23-letni wówczas syn Kazimierza J. Do tej pory nie natrafiono na jego ślad. Dzisiaj najstarszy wnuk mieszkańca gminy Urzędów miał przystąpić do pierwszej komunii.
Komentarze