Bóbr wpadł do studni w Kopytowie
Strażacy z Małaszewicz uratowali bobra, który wpadł do nieużywanej studni. Zwierzę nie miało obrażeń. Bóbr jest już na wolności. Został wypuszczony do rzeki.
- 09.05.2010 13:11
W sobotę w nocy strażacy zostali zaalarmowani, że w miejscowości Kopytów w powiecie bialskim bóbr pływa w wodzie w studni, której głębokość sięgała 1,5 m.
– Nasi strażacy wydobyli dzikie zwierzę przy użyciu siatki i specjalnej rękawicy. Następnie, po konsultacji z zastępcą powiatowego lekarza weterynarii, wypuścili przestraszonego bobra do rzeki Czapelki. Zwierzak nie miał obrażeń – relacjonuje kapitan Marek Polubiec, dyżurny Komendy Miejskiej PSP.
Reklama













Komentarze