Reklama
Sobota szczęśliwa dla Lublinianki i Huraganu
W sobotę rozegrano dwa mecze w IV lidze. Sobota okazała się szczęśliwym dniem dla piłkarzy Lublinianki i Huraganu Miedzyrzec Podlaski. Ci pierwsi pokonali na własnym boisku dobrze spisującą się ostatnio Spartę Rejowiec Fabryczny.
- 15.05.2010 18:51
Jedynego gola w tym meczu zdobył już w 7 min Tomasz Martyniak. Tym samym powrót na Wieniawę byłego szkoleniowca Lublinianki a obecnie Sparty Modesta Boguszewskiego nie wypadł najlepiej.
Ciekawe spotkanie zobaczyli kibice w Nałęczowie. Cisy prowadziły po pierwszej połowie z Huraganem 2:1 aby w końcówce meczu po samobójczej bramce przegrać ostatecznie 2:3. – W końcu dopisało nam szczęście – cieszył się po końcowym gwizdku Marek Pietruk, trener Huraganu.
Z kolei w obozie gospodarzy zapanował smutek. – Sytuacja robi się bardzo nieciekawa – przyznał Andrzej Depta, trener Cisów, który był wściekły na swoich podopiecznych. – Ręce opadają. Straciliśmy bramki jak dzieci.
Huragan był spokojnie do ogrania tymczasem jednego gola tracimy po rykoszecie a drugiego po samobójczym uderzeniu.
Cisy Nałęczów – Huragan Międzyrzec Podlaski 2:3 (2:1)
Bramki: Adamczyk (23), Malesa (28) – Wereszczak (7), A. Szczepaniuk (52), Polak (88, samobójcza).
Lublinianka Lublin – Sparta Rejowiec Fabryczny 1:0 (1:0)
Bramka: Martyniak (7).
Reklama













Komentarze