Reklama
Lubelski Węgiel KMŻ Lublin czeka na wzmocnienia
4 lipca rozegrają zaległe ligowe spotkanie żużlowcy Lubelskiego Węgla KMŻ i Ostrovii Ostrów Wlkp. W klubie z Lublina do tej pory z pewnością pojawią się wzmocnienia kadrowe.
- 18.05.2010 17:42
Być może ktoś z nowych zawodników wystąpi już w niedzielnym wyjazdowym meczu ze Speedway Polonią Piła.
Mecz z Ostrovią pierwotnie miał być rozegrany w ostatnią niedzielę. Z powodu niekorzystnej prognozy pogody działacze obu klubów już w piątek podjęli decyzję o odwołaniu spotkania.
– Nie chodziło jedynie o tor, ale głównie o kibiców, żeby ludzie mogli obejrzeć zawody w normalnych warunkach. Nie chcieliśmy przeprowadzić meczu jedynie dla statystyk. Klub z Ostrowa bez problemu przystał na naszą prośbę – tłumaczy Dariusz Sprawka, dyrektor Lubelskiego Węgla KMŻ. Nowy termin zawodów to 4 lipca. Godzina nie jest jeszcze znana.
Opady deszczu w ostatni weekend uniemożliwiły rozegranie większości spotkań ligowych (do skutku doszło jedynie po jednym meczu Ekstraligi i II ligi). Pogoda komplikuje zawodnikom KMŻ także treningi przed nadchodzącymi zawodami w Pile.
– Szukamy obiektu, na którym moglibyśmy pojeździć. Być może pod koniec tygodnia potrenujemy w Tarnowie. Jest tam twardy tor, a takiego spodziewamy się w Pile – mówi Rafał Wilk, trener lubelskich żużlowców.
W czwartek Karol Baran, Mariusz Puszakowski i Tomasz Rempała wybiorą się natomiast do Rawicza, gdzie wystąpią w eliminacjach Mistrzostw Polski Par Klubowych.
– Podobno panuje tam lepsza pogoda, niż u nas i zawody najprawdopodobniej dojdą do skutku. Dodatkowa jazda wyjdzie zawodnikom na dobre – dodaje Wilk.
Po niedawnym wejściu do klubu silnego sponsora, zawodnicy KMŻ będą mieli sporo do udowodnienia.
– Na pewno ich występom będzie towarzyszyła większa presja. Sponsor oczekuje wyniku i musimy zrobić wszystko, żeby osiągnąć ten cel. Planujemy wzmocnienia składu, więc nikt nie będzie miał pewnego miejsca.
Jeśli ktoś będzie jeździł poniżej oczekiwań, zostanie zastąpiony kimś innym – mówi Wilk. Kiedy można spodziewać się zakontraktowania nowych zawodników? – Rozmowy trwają. Być może ktoś nowy wystąpi już w niedzielnym meczu w Pile – kończy trener lublinian.
Reklama













Komentarze