Zdjęcia: Ewa Pajuro, montaż: Agnieszka Antoń
18:26 Wojewoda lubelska Genowefa Tokarska zwróciła się do ministra obrony narodowej Bogdana Klicha o zapewnienie dla potrzeb gminy Wilków transporterów PTS, 50 żołnierzy oraz śmigłowca do monitorowania terenu. W akcji ratowniczej wykorzystany zostanie również śmigłowiec z wyciągarką Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. Do akcji zostanie włączonych 9 łodzi - 5 z województwa mazowieckiego, 4 zapewni Nadbużański Oddział Straży Granicznej. Jednostki ze sprzętem ratowniczym będą pilotowane przez policję. W gminie Wilków ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców został wyłączony prąd. 18:24 W Zastowie Polanowski kolejnych 6 osób czeka na pomoc. 18:11 Zastów Polanowski jest zalany. Cześć mieszkańców, która nie chciała opuścić domów będzie ewakuowana łodziami. - Ludzie siedzą na poddaszach i na dachach. Wiemy na pewno o dwóch starszych osobach, które czekają na pomoc - mówi Maciej Chodoła, mieszkaniec Zastowa Polanowskiego, który bierze udział w akcji. Powódź na Lubelszczyźnie – relacja od rana Dziś po południu pękł wał w Zastowie Polanowskim (gmina Wilków). – Wyrwa ma ok. 150 metrów długości. Nie ma żadnej możliwości jej uszczelnienia – relacjonuje z Zastowa Ireneusz Kotowski z opolskiej straży pożarnej. Zarządzono ewakuację kilkuset osób. Tych, których nie można było wywieźć samochodami, trzeba było transportować łodziami. – Wracamy, bo dwójka starszych ludzi czeka jeszcze w domu – mówi na gorąco Maciej Chodoło, jeden z mieszkańców pracujących przy ewakuacji Zastowa. – Jest sześć kolejnych, czekają na dachu – dodaje chwilę potem Sebastian Dudek, strażak ochotnik z Karczmisk. – Już po nich płyniemy. Wojewoda lubelska Genowefa Tokarska zwróciła się do ministra obrony narodowej o zapewnienie dla potrzeb gminy Wilków transporterów PTS, 50 żołnierzy oraz śmigłowca do monitorowania terenu. W akcji ratowniczej wykorzystany jest również śmigłowiec z wyciągarką Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. Pomóc ma także 5 łodzi z województwa mazowieckiego i 4 łodzie NOSG. Woda wylewająca się z Wisły w Zastowie może zalać kilka innych miejscowości. – Napór wody jest bardzo duży. Zagrożony jest nawet Wilków – mówi Ryszard Starko z lubelskiej straży pożarnej Ryszard Starko. – Wały to w tym momencie problem numer 1 w regionie – podkreśla Starko. – Od góry są zabezpieczone. Mogą za to pojawić się kłopoty z ich pękaniem i przesiąkaniem wody. Efekt? Dziś przez cały dzień trwała walka z wodą w okolicach Annopola. W Popowie w czwartek wieczorem pękł wał. Woda zalała trzy wsie. Ewakuowano 300 mieszkańców Popowa, a także okolicznych Bliskowic i Świeciechowa. Tym, którzy zostali domach, wczoraj strażacy dowozili wodę pitną i jedzenie. – Wszędzie indziej bym się tego spodziewał, ale nie tam – mówi Stanisław Jakimiuk, dyrektor Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych. Zaznacza, że boi się o umocnienia w innych miejscowościach. – Najgorsza jest teraz ta woda, którą nasiąknięte są wały – podkreśla Jakimiuk. – Zwykle jest tak, że fala przechodzi i rzeka szybko opada. Tym razem poziomy są nadal duże i ciągle się wahają. Czegoś takiego nie widziałem – dodaje Jakimiuk. – Wszędzie rozkładamy wzdłuż wałów folię i worki z piaskiem. Wały są nasiąknięte jak gąbki – mówi Starko. – Pamiętajmy o ogromnym naporze wody i fali, która płynie od kilku dni i będzie jeszcze płynąć. Wszystko może się zdarzyć – zaznacza Krzysztof Morawski ze straży pożarnej w Puławach. Puławscy strażacy pracowali dziś m.in. przy wale w Parchatce. Ten jednak coraz bardziej przesiąka. Już dziś woda zalewała okoliczne pola. Większa wyrwa może doprowadzić do zalania całej miejscowości i przedarcia się wody do Puław. Burmistrz Kazimierza Dolnego zarządził ewakuację Parchatki. – Mimo to do piątkowego popołudnia na opuszczenie domów zdecydowało się jedynie kilka osób – mówi burmistrz Grzegorz Dunia – Wywieźliśmy wszystko co się dało: meble, zwierzęta. Ale my zostaliśmy – mówi Anna Borowska, właścicielka domu położonego w Parchatce najbliżej Wisły. Żołnierze zabezpieczali dziś jej gospodarstwo workami. Po południu zapadła decyzja o budowie w Parchatce dwóch wałów prostopadłych do rzeki. Mają powstać od strony Kazimierza Dolnego. Tak, żeby na wypadek przerwania wałów, woda nie zalała Puław. Burmistrz Kazimierza zaapelował do turystów, żeby w najbliższych dniach nie wybierali się do miasteczka. Chodzi o to, by nie utrudniać pracy ratownikom.


![Pięć goli do przerwy. Czy będą kolejne? Wisła Kraków - Górnik Łęczna [relacja na żywo] Pięć goli do przerwy. Czy będą kolejne? Wisła Kraków - Górnik Łęczna [relacja na żywo]](https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/sm-4x3-czy-zielono-czarni-postrasza-faworyta-wisla-krakow-gornik-leczna-relacja-na-zywo-1775466920.jpg)










Komentarze