Reklama
To ani wnuczek, ani siostrzeniec. Po prostu oszust. Uważajcie!
Metoda jest stara i już wielokrotnie sprawdzona, ale mieszkańcy Zamościa przestali się już na nią nabierać. Oszust, który wczoraj, podając się za siostrzeńca usiłował wyłudzić od trójki zamościan spore pieniądze, musiał się obejść smakiem. Teraz szuka go policja.
- 21.05.2010 09:57
75-letnia mieszkanka Zamościa była czujna. Głos mężczyzny, który podał się za jej siostrzeńca nie był znajomy, więc kobieta dość szybko \"spławiła” oszusta, a o jego telefonie powiadomiła policję.
Podobnie zachowali się dwaj mężczyźni w wieku 65 i 66 lat, którzy telefony z prośbą o przelanie gotówki na podane konto odebrali tego samego dnia.
Oni jednak prowadzili rozmowy z \"siostrzeńcem” trochę dłużej.
– Jeden z nich został poproszony o pożyczkę w kwocie 8,5 tys. zł. Drugi miał poratować krewnego 7 tysiącami złotych – informuje Piotr Kapluk z zamojskiej policji.
Na szczęście, żaden z \"wujków\" pieniędzy oszustowi nie przekazał.
Reklama













Komentarze