Reklama
Lubelski Węgiel KMŻ nie dał rady w Pile. Konieczne wzmocnienia
Żużlowcy Lubelskiego Węgla KMŻ nie mogą przełamać wyjazdowej niemocy. Wczoraj przegrali w Pile z tamtejszą Speedway Polonią 38:52.
- 23.05.2010 20:49
Niemal od początku zawody toczyły się pod dyktando gospodarzy, którzy po trzech wyścigach prowadzili 12:6. Kolejne starty wlały jednak sporo nadziei w serca lubelskich kibiców. Trzy z pięciu biegów zakończyły się remisami, a pozostałe dwa wygrali lublinianie po 4:2. Tym sposobem po ósmym wyścigu Speedway Polonia prowadziła już tylko 25:23.
Wiele wskazywało na to, że taka przewaga gospodarzy utrzyma się dłużej. W dziewiątym starciu pierwszy linię mety minął Piotr Rembas, ale przez długi czas za jego plecami jechali Tomasz Rempała i Siergiej Darkin. Wtedy do akcji wkroczył jadący na czwartej pozycji Piotr Świst, który wyprzedził obu lublinian zapewniając swojej drużynie drugą podwójną wygraną tego popołudnia.
W kolejnych biegach pilanie znowu powiększyli przewagę, a po trzynastym wyścigu było już pewne, że lublinianie nie wygrają tego meczu. Za zerwanie taśmy wykluczony został Karol Baran, a jadący w pojedynkę Rempała przez cztery okrążenia musiał oglądać plecy Simona Steada i Piotra Śwista.
Po biegach nominowanych żużlowcom KMŻ nie udało się zmniejszyć straty do rywali. Lublinianie przegrali różnicą 14 punktów i za tydzień będą musieli nieźle się namęczyć, by wywalczyć punkt bonusowy. Być może w spotkaniu rewanżowym trener Rafał Wilk będzie mógł skorzystać z nowych zawodników, którzy negocjują umowy z klubem. Wczorajsze spotkanie pokazało, że wzmocnienia będą niezbędne, jeśli KMŻ ma z powodzeniem walczyć o awans do I ligi.
SKŁADY I PUNKTY
Speedway Polonia: Świst 11 (2,2,2,3,2), Rembas 5 (1,1,3,0), Charczenko 7 (2,1,1,3,0), Stead 13 (3,2,3,2,3), Korolew 10 (2,2,2,3,1), C. Szymko – 5 (3,1,0,0,1), Mikorski 1 (1).
Lubelski Węgiel KMŻ: Puszakowski 15 (3,3,3,2,2,2), Edberg 1 (0,0,1,-,-), Rempała 7 (1,3,0,1,1,1), Darkin 2 (0,1,1,-), Baran 11 (3,3,2,t,3,0), Kostro 2 (2,0,0,0,u), Mistygacz - 0 (t).
Reklama













Komentarze