Finał okręgowego Pucharu Polski pomiędzy Avią Świdnik i Stalą Poniatowa dla zmienników
W środę o godz. 17 piłkarze Stali Poniatowa dostaną szansę rewanżu za sobotnią, ligową porażkę ze świdnicką Avią. Zawodnicy Andrzeja Orzeszka wyraźnie odstawali od rywali i przegrali 0:2.
- 25.05.2010 19:42
Tym razem jednak stawką spotkania będzie finał Pucharu Polski w okręgu lubelskim.
Obie drużyny przynajmniej od miesiąca grają niemal co trzy dni i dlatego dzisiaj na boisku powinno się pojawić kilku zmienników.
– Musimy cały czas myśleć o rozgrywkach ligowych, bo walczymy o utrzymanie. W dodatku nasi rywale nie śpią i też zaczęli ostatnio zdobywać punkty. W związku z tym na pewno dam odpocząć niektórym piłkarzom. Myślimy jednak poważnie o meczu finałowym i zamierzamy powalczyć z Avią.
Co trzeba zmienić w porównaniu do ostatniego meczu? Przede wszystkim trzeba trafić do bramki rywali – mówi szkoleniowiec zespołu z Poniatowej, którego w poniedziałek w roli trenera zastąpił jego asystent Tomasz Prasnal. Dzień wolny dostali także Ariel Lindner i inni \"przyjezdni” zawodnicy.
Gospodarze dzisiejszego spotkania także nie wyjdą w podstawowym składzie. Ze względu na kontuzję zabraknie przede wszystkim środkowego obrońcy Mateusza Pielacha. Jednak 21-latek i tak nie mógłby wystąpić w meczu ze Stalą, bo otrzymał powołanie do młodzieżowej reprezentacji Polski na towarzyski mecz z Albanią.
Niestety także te \"imprezę” Pielach zmuszony był odpuścić. Poza tym w jedenastce Avii zabraknie również drugiego stopera – Patryka Grzegorczyka.
– Pomieszam w składzie i to porządnie. Nie tylko, jeżeli chodzi o stoperów, ale i w pozostałych formacjach. Wiem na kogo postawię w defensywie. Przygotowałem pewną niespodziankę, ale nie mam zamiaru zdradzać szczegółów. Czy będzie to finał zmienników?
Na pewno nie. My dysponujemy bardzo wyrównanym składem i w środę zagrają po prostu ci, którzy do tej pory nie mieli częstych okazji do występów. Wierzę jednak w moich graczy i liczę na powtórkę z soboty – powiedział trener Wojciechowski.
Reklama













Komentarze