Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Związki zawodowe ostro krytykują szefów PKS Zamość

Przedstawiciele czterech związków zawodowych działających w zamojskim PKS spotkali się dzisiaj z Marcinem Zamoyskim, prezydentem Zamościa. Wyrazili swoje poparcie dla planów przejęcia zakładu przez samorządy. Przy okazji wylali swoje żale i storpedowali pomysły zarządu i rady nadzorczej spółki.
– Nie wykorzystujemy szans na właściwą promocję naszych usług – uważa Witold Hadło, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników PKS w Zamościu. – To trzeba zmienić. – Przejęcie przedsiębiorstwa przez UM i starostwo jest szansą na jego utrzymanie – dodaje Wiesław Skali, szef związku zawodowego kierowców autobusowych. O sytuacji w PKS pisaliśmy już wczoraj. Przypomnijmy. W spółce, należącej do Skarbu państwa pracuje ponad 130 osób. Zamojski magistrat oraz Starostwo Powiatowe są gotowe przedsiębiorstwo przejąć. Szkopuł w tym, że PKS jest zadłużony na ponad 1 mln zł. Dlatego jego zarząd chce… sprzedać dworzec. Ten pomysł oburzył pracowników PKS. – Przecież załoga wyraziła podczas referendum zwołanego w tej sprawie ostry sprzeciw. Jak PKS ma działać bez dworca? – dopytują związkowcy. Dziś spotkali się z prezydentem Zamościa. Wylali przed nim swoje żale. Potem spotkali się z nami. Mówili m.in. o niewykorzystanych szansach spółki. Chodzi m.in. o zaniechaniu promocji kursów (m.in. do Warszawy, Krakowa, Rzeszowa i Katowic), braku poważnych reklam na autobusach. Chcieliby także m.in. utworzenia połączeń ze Lwowem. – Nasze pomysły nie spotykają się ze zrozumienie, a spółka na tym traci – mówi Wiesław Skali. – To połączenie ze Lwowem może stać się prawdziwym hitem. Wiele ludzi nas o nie pyta. Związkowcom uważają, że trzeba też rozbudować sieć połączeń istniejących. – Są miejscowości na Zamojszczyźnie, gdzie nie dociera żaden autobus – dziwi się Witold Hadło. – To m.in. Nowa Wieś, Wirkowice oraz wiele miejscowości na Roztoczu. Tak wygląda u nas XXI wiek! Na takich połączeniach można zarobić. Zamojski UM i Starostwo podejmą się restrukturyzacji przedsiębiorstwa. Warunkiem jest niewyłączanie z tego majątku dworca. – W grę wchodzi połączenie zamojskiego MZK z PKS – tłumaczy Tomasz Kossowski, wiceprezydent Zamościa. Co z tego wyjdzie? – Na razie nie ma jeszcze odpowiedzi z ministerstwa – mówią związkowcy. – Powinna być lada dzień.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama