Sarna nie przeżyła zderzenia z samochodem. Więcej szczęścia miał dzik, który po kolizji czmychnął do lasu. Kierowcom na szczęście nic się nie stało.
(lew)
27.05.2010 10:18
Przejeżdżającemu w środę przez podhrubieszowski Teptiuków 32-latkowi z Hrubieszowa wpadła pod volkswagena passata sarna.
Zabitym zwierzęciem zajęło się koło łowieckie. Kierowcy nic się nie stało, samochód musi oddać jednak do warsztatu.
– Uszkodzeniu uległy m.in. przedni zderzak, pokrywa silnika oraz chłodnica – informuje Jarosław Karkuszewki z hrubieszowskiej policji.
Tego samego dnia 45-letni mieszkaniec powiatu chełmskiego uderzył swoim peugeotem w dzika. Do zdarzenia doszło w Odletajce w gminie Uchanie.
Uszkodzeniu uległa lewa strona auta: drzwi, błotnik oraz próg. Nie wiadomo, jakie obrażenia odniosło zwierzę, bo po kolizji uciekło.
Komentarze