Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Amstaff poszarpał nogę rowerzyście i rzucił się na policjantów

Mieszkaniec gminy Stoczek Łukowski nie zdołał zapanować nad swoim psem rasy amstaff, kiedy ten zaatakował rowerzystę. Dlaczego? Bo był pijany. Trafił za to do aresztu.
Do zdarzenia doszło w miejscowości Jamielnik-Kolonia. Pokrzywdzony 79-latek z ranami szarpanymi nóg został przewieziony do szpitala. Na szczęście pies posiadał aktualne szczepienia. Policjanci sprawdzili, że właściciel amstaffa miał w organizmie blisko 2, 5 promila alkoholu. Teraz musi się liczyć z karą do roku pozbawienia wolności. Z policyjnych ustaleń wynika, że 50-letni właściciel psa prowadził go na sznurze. W pewnym momencie zwierzę rzuciło się na przejeżdżającego obok rowerzystę. Pokrzywdzony zdołał uciec i schronić się w pobliskim składzie budowlanym. Pies ruszył za nim. Odgonili go dopiero tamtejsi pracownicy. Oni też wezwali pogotowie. Policjanci odnaleźli właściciela i jego zwierzę na pobliskiej posesji. Kiedy weszli na posesję zauważyli, że gospodarz szarpie się z psem. Wyglądało na to, że nie był w stanie kontrolować jego zachowania. Co chwilę przewracał się na ziemię. Zdołał się podnieść dopiero na widok policjantów. Wtedy amstaff rzucił się w kierunku policjantów. Kiedy jeden z nich odstraszył go strzałem ostrzegawczym, właścicielowi w końcu udało się uwiązać czworonoga. Pies został oddany na obserwację, a jego pan zatrzymany w areszcie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama