W niedzielę o godz. 17.30 Lubelski Węgiel KMŻ zmierzy się z Ostrovią
Żużlowcy Lubelskiego Węgla KMŻ nie mogą sobie już pozwolić na stratę żadnych punktów. Zwłaszcza na własnym torze.
- 01.07.2010 14:36
Dlatego trener Rafał Wilk w spotkaniu z Holdikom Ostrovią Ostrów Wielkopolski będzie mógł wystawić najmocniejszy skład, na jaki stać obecnie popularne \"Koziołki”. Początek zawodów w niedzielę o godz. 17.30.
Lublinianie będą chcieli się zrewanżować przeciwnikom za minimalną porażkę (41:48) sprzed kilku tygodni. Wówczas przed ostatnim biegiem było 43:40 dla gospodarzy. Duet Lukas Dryml, Karol Baran przegrał jednak z Danielem Pytlem i Krystianem Klechą 1:5 i w efekcie dwa punkty zostały w Ostrowie Wielkopolskim.
– Nie ma wątpliwości, że w tym meczu interesują nas tylko i wyłącznie trzy punkty. Bardzo szanujemy jednak naszego rywala, bo wiemy, że ekipę z Ostrowa naprawdę stać na wiele. O tym, że traktujemy ich poważnie świadczy chociażby fakt, że wszyscy najlepsi zawodnicy w niedzielę będą do mojej dyspozycji – mówi szkoleniowiec KMŻ Rafał Wilk.
W Ostrowie we znaki \"Koziołkom” dał się zwłaszcza Pytel, który wywalczył komplet 15 punktów. 22-latek do tej pory był groźny u siebie. Ostatnio dobrze spisał się jednak także w Rawiczu, gdzie przegrał zaledwie jeden wyścig.
W awizowanym składzie \"Koziołków” nie zanosi się na wielkie zmiany, ale ostateczna decyzja zapadnie po dzisiejszym treningu, który rozpocznie się o godz. 17.30. Mają się na nim pojawić zarówno Filip Sitera, jak i Tomasz Piszcz. Działacze zastanawiają się jeszcze, czy sprowadzać na zajęcia Siergieja Darkina.
– Ostateczna decyzja na temat naszego składu należy do trenera. Muszę jednak przyznać, że Tomek Piszcz powoli wraca do optymalnej dyspozycji. Oczywiście to jeszcze nie ten zawodnik, co kiedyś, ale naprawdę spisuje się znacznie lepiej niż chociażby dwa tygodnie temu i jest bardzo bliski powrotu na tor – przyznaje dyrektor Dariusz Sprawka.
Przypomnijmy tez, że szkoleniowcem Ostrovii jest rodowity lublinian Janusz Stachyra, były zawodnik i trener zespołu z Lublina.
Richard Sweetman, który został wypożyczony z Unii Leszno przed tygodniem debiutował w barwach Lubelskiego Węgla KMŻ. Australijczyk w meczu z Wandą Kraków zdobył trzy punkty w trzech biegach.
19-letni zawodnik świetnie spisał się jednak w środę w meczu Premier League Knockout Cup pomiędzy Birmingham Brummies i Somerset Rebels, gdzie wywalczył 16 punktów plus bonus. Kibice liczą, że w niedzielę potwierdzi dobrą formę.
W środę w czeskiej Extralidze jeździli z kolei Mariusz Puszakowski (11 \"oczek”) i Filip Sitera (sześć pkt).
Reklama













Komentarze