Henryk Kamiński nadal trenerem Stali Poniatowa, postawią na swoich
Długo wydawało się, że Henryk Kamiński nie poprowadzi Stali Poniatowa w nowym sezonie III ligi lubelsko-podkarpackiej. Wśród kandydatów na jego następcę wymieniało się Mirosława Kosowskiego, Zbigniewa Grzesiaka, czy Marka Leszczyńskiego.
- 08.07.2010 17:29
Doświadczony szkoleniowiec ostatecznie dał się jednak przekonać i poprowadzi w nowych rozgrywkach \"żółto-niebieskich\".
Sporo zmieni się jednak w ekipie z Poniatowej, bo ze względu na szukanie oszczędności drużyna ma być oparta głównie na miejscowych piłkarzach.
Także tych ze Stali II, która występowała w klasie A. Ten zespół zostanie jednak wycofany z rozgrywek, a najlepsi gracze będą mieli teraz okazję do występów na trzecim froncie.
- Na pewno będę trenerem przez kilka najbliższych tygodni, ale co dalej z tego wyjdzie, zobaczymy. Dlaczego zmieniłem zdanie? Po prostu chciałbym przyczynić się do odbudowy klubu w Poniatowej.
Mamy tutaj kilku naprawdę utalentowanych chłopaków i chcemy odważniej na nich postawić. Pierwsze trzy dni zajęć potraktujemy ulgowo, a pełną parą ruszymy od poniedziałku. Kadra nie będzie tak mocna, jak wiosną, ale jakoś sobie poradzimy – przekonuje trener Kamiński.
Na pewno w barwach Stali nie zagra już Ariel Lindner, który najprawdopodobniej przeniesie się do ŁKS Łódź. Z kolei Łukasz Frączek zasili OKS Olsztyn, a Piotr Styżej lubelski Motor lub Stal Rzeszów.
Chęć pozostania w drużynie wyraził za to Paweł Miszczuk, ale nie wiadomo, czy działacze spełnią jego oczekiwania finansowe. To samo dotyczy Tomasza Prasnala. Chętnie \"żółto-niebieskich” nadal reprezentowałby bramkarz Andrij Radczenko. Kontakt do końca roku ze Stalą ma także Łukasz Kaczmarek.
Reklama













Komentarze