Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mateusz Chmielnicki odchodzi z Wisły Puławy, Stal Poniatowa nadal testuje

Wisła Puławy chce jak najszybciej skompletować kadrę na nowy sezon. W ostatnich dniach działacze \"Dumy Powiśla” zdecydowali się na podpisanie kontraktu z jednym ze swoich zdolnych wychowanków – Mateuszem Koziełem.
Na przedłużenie umowy nie mógł za to liczyć Mateusz Chmielnicki, który rozstał się z klubem. Nowy trener Mariusz Sawa nie będzie miał również do dyspozycji dwóch zawodników Zwolenianki Zwoleń: Pawła Kopcia i Marcina Sztobryna. Z obu graczy zrezygnowano. Następni w kolejce do zawarcia kontraktów z Wisłą będą inni wychowankowie: Rafał Giziński i Jakub Zolech oraz młodzi gracze z Motoru Lublin: Karol Kiedrzynek, Filip Wesołowski, Kamil Kowalski, a także Michał Budzyński, który w rundzie wiosennej minionego sezonu grał już w Puławach na zasadzie wypożyczenia. Rozmowy z lubelskim zespołem cały czas trwają i są bliskie pomyślnego zakończenia. Nadal nie wiadomo również, czy w Puławach pozostanie Łukasz Misztal, który powoli dochodzi do siebie po rocznym rozbracie z piłką. – Na pozycję Chmielnickiego mamy po prostu kilku graczy i bez sensu byłoby trzymać go na ławce rezerwowych, a nawet na trybunach. Mam nadzieję, że zamkniemy kadrę już przed sobotnim meczem kontrolnym. Na co będzie nas stać w tym składzie? Ciężko powiedzieć. Na pewno będziemy walczyli o punkty w każdym spotkaniu, ale trzeba pamiętać, że przed nami bardzo trudny początek rozgrywek. Zagramy przecież pięć razy z rzędu na wyjazdach. Jestem jednak ambitnym trenerem i chcemy nie tylko prezentować ofensywny i ładny dla oka futbol, ale i uplasować się w czubie tabeli – przekonuje szkoleniowiec Wisły. Z kolei trener Stali Poniatowa Henryk Kamiński zrezygnował z Kamila Szłapy z Avii, ale dzisiaj w sparingu ze Stalą Kraśnik da jeszcze szansę dwóm innym zawodnikom ze Świdnika – Łukaszowi Michalczukowi i Rafałowi Krasnowskiemu. W ekipie \"żółto-niebieskich” w sobotę mają się też zameldować dwaj młodzieżowcy z Górnika Łęczna i niewykluczone, że pojawi się również doświadczony stoper, z którym prowadzone są negocjacje. – Nie chcemy zdradzać jeszcze żadnych nazwisk, bo ciągle rozmawiamy. Nie ma co jednak ukrywać, że szukamy partnera dla Jarka Grajpera na środek obrony. Liczymy jeszcze, że Konrad Gołębiowski zmieni decyzję i powróci do treningów, bo bardzo by nam się przydał – ocenia Henryk Kamiński.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama