Mateusz Chmielnicki odchodzi z Wisły Puławy, Stal Poniatowa nadal testuje
Wisła Puławy chce jak najszybciej skompletować kadrę na nowy sezon. W ostatnich dniach działacze \"Dumy Powiśla” zdecydowali się na podpisanie kontraktu z jednym ze swoich zdolnych wychowanków – Mateuszem Koziełem.
- 23.07.2010 14:51
Na przedłużenie umowy nie mógł za to liczyć Mateusz Chmielnicki, który rozstał się z klubem.
Nowy trener Mariusz Sawa nie będzie miał również do dyspozycji dwóch zawodników Zwolenianki Zwoleń: Pawła Kopcia i Marcina Sztobryna. Z obu graczy zrezygnowano.
Następni w kolejce do zawarcia kontraktów z Wisłą będą inni wychowankowie: Rafał Giziński i Jakub Zolech oraz młodzi gracze z Motoru Lublin: Karol Kiedrzynek, Filip Wesołowski, Kamil Kowalski, a także Michał Budzyński, który w rundzie wiosennej minionego sezonu grał już w Puławach na zasadzie wypożyczenia.
Rozmowy z lubelskim zespołem cały czas trwają i są bliskie pomyślnego zakończenia. Nadal nie wiadomo również, czy w Puławach pozostanie Łukasz Misztal, który powoli dochodzi do siebie po rocznym rozbracie z piłką.
– Na pozycję Chmielnickiego mamy po prostu kilku graczy i bez sensu byłoby trzymać go na ławce rezerwowych, a nawet na trybunach. Mam nadzieję, że zamkniemy kadrę już przed sobotnim meczem kontrolnym. Na co będzie nas stać w tym składzie?
Ciężko powiedzieć. Na pewno będziemy walczyli o punkty w każdym spotkaniu, ale trzeba pamiętać, że przed nami bardzo trudny początek rozgrywek. Zagramy przecież pięć razy z rzędu na wyjazdach. Jestem jednak ambitnym trenerem i chcemy nie tylko prezentować ofensywny i ładny dla oka futbol, ale i uplasować się w czubie tabeli – przekonuje szkoleniowiec Wisły.
Z kolei trener Stali Poniatowa Henryk Kamiński zrezygnował z Kamila Szłapy z Avii, ale dzisiaj w sparingu ze Stalą Kraśnik da jeszcze szansę dwóm innym zawodnikom ze Świdnika – Łukaszowi Michalczukowi i Rafałowi Krasnowskiemu.
W ekipie \"żółto-niebieskich” w sobotę mają się też zameldować dwaj młodzieżowcy z Górnika Łęczna i niewykluczone, że pojawi się również doświadczony stoper, z którym prowadzone są negocjacje. – Nie chcemy zdradzać jeszcze żadnych nazwisk, bo ciągle rozmawiamy.
Nie ma co jednak ukrywać, że szukamy partnera dla Jarka Grajpera na środek obrony. Liczymy jeszcze, że Konrad Gołębiowski zmieni decyzję i powróci do treningów, bo bardzo by nam się przydał – ocenia Henryk Kamiński.
Reklama













Komentarze