Reklama
Pobili się na oczach policjantów, bo auto wylądowało w rowie
Dwaj bracia chcieli dojechać volkswagenem do domu, ale byli tak pijani, że pojechali w innym kierunku i na dodatek wylądowali w rowie. Pobili się na oczach policjantów.
- łm, KWP
- 24.07.2010 10:33
W piątek policjanci dostali zgłoszenie, że w Komarówce Podlaskiej na ul. Międzyrzeckiej w rowie leży volkswagen. Pojechali na miejsce.
Zastali tam dwóch pijanych mężczyzn stojących obok golfa. \"Jak żeś jechał?! Gdybym to ja kierował, to byśmy dojechali” - krzyczał jeden do drugiego.
- Na widok policjantów zaczęli się bić i wyzywać. Pasażer auta miał ewidentnie pretensje do swego pijanego kompana - relacjonuje Dariusz Łukasiak z bialskiej policji.
Okazało się, że to bracia. Mieszkańcy gminy Komarówka Podlaska. - Tłumaczyli policjantom, że właśnie wracali do domu, ale tak naprawdę jechali całkiem w innym kierunku - dodaje Dariusz Łukasiak.
Obaj mężczyźni ledwo trzymali się na nogach. 58-letni kierowca miał 2, 3 promila, a pasażer ponad 2 promile. Na dodatek 58-latek nie miał prawa jazdy.
Pijanemu kierowcy grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.
Data dodania:
24.07.2010 10:33
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze