Ordynator z Radzynia Podlaskiego miał ponad 2 promile alkoholu we krwi. Po badaniu alkomatem wyszedł ze szpitala i odjechał samochodem. Zatrzymał się dopiero kiedy policjanci zablokowali drogę.
(pim)
27.07.2010 10:12
W poniedziałek tuż po godz. 21 oficer dyżurny otrzymał informację, że ordynator oddziału ginekologicznego pracuje będąc pod wpływem alkoholu. Na miejsce został skierowany patrol oraz powiadomiono lekarza dyżurnego szpitala w Radzyniu Podlaskim. W obecności nadzorującego lekarza ordynator został przebadany. Miał ponad 2 promile alkoholu. Następnie na polecenie lekarza dyżurnego ordynator opuścił szpital, twierdząc, że idzie do domu.
Po wyjściu ze szpitala radzyńscy kryminalni dostrzegli odjeżdżający z parkingu samochód. Podejrzewając, że może poruszać się nim nietrzeźwy ordynator, wezwali oznakowany radiowóz. Kilkakrotnie policjanci zatrzymywali poruszający się pojazd, lecz kierujący nie reagował na żadne sygnały dawane przez policjantów.
Do pomocy przyjechał następny radiowóz, który zablokował drogę i pojazd zatrzymał się na ul. Chmielowskiego. Potwierdziło się, że za kierownicą siedział nietrzeźwy ordynator. Kolejne badanie wykazało 1,9 promila alkoholu w organizmie lekarza.
Obecnie radzyńscy policjanci ustalają jakie czynności wykonywał lekarz na oddziale, czy nie doszło do narażenia pacjentek na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,. Ponadto za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności – informuje Dariusz Łukasiak, oficer prasowy radzyńskiej policji.
Komentarze