Marek Leszczyński za Henryka Kamińskiego w Stali Poniatowa?
Zmian w Poniatowej ciąg dalszy. W poniedziałek trener Stali Henryk Kamiński źle się poczuł i najbliższe dni będzie musiał spędzić w szpitalu. W tej sytuacji działacze szybko skontaktowali się z Markiem Leszczyńskim, który ostatnio pracował w Żółkiewce.
- 03.08.2010 22:50
Po udanej rundzie wiosennej popularny \"Ułan” był bliski utrzymania Hetmana w gronie czwartoligowców. Ostatecznie jego drużyna musiała pogodzić się ze spadkiem, a Leszczyński wylądował na \"zielonej trawce”. Wczoraj doświadczony szkoleniowiec pojawił się w Poniatowej na rozmowach z prezesem Wiesławem Olchawskim.
– Dostałem propozycję, ale jeszcze nie przesądzałbym sprawy, że na pewno zostanę trenerem Stali. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Czy nie obawiam się trudnej sytuacji klubu z Poniatowej? Nigdzie nie jest łatwo. Porozmawiam z działaczami i wtedy dowiem się, na czym stoimy – mówi Leszczyński. Jednak wszystko wskazuje na to, że to on poprowadzi \"żółto-niebieskich” w nadchodzących rozgrywkach.
W ostatnich dniach okazało się również, że w barwach \"żółto-niebieskich” mogą znowu zagrać Łukasz Kaczmarek, Paweł Miszczuk i Ariel Lindner. Dwaj pierwsi mają jeszcze przez pół roku ważne kontrakty ze Stalą. Umowa tego ostatniego wygasła w czerwcu.
Lindner był nawet bliski związania się z ekipą ŁKS Łódź, bo nieźle radził sobie w springach. W meczu z Legią Warszawa zaliczył asystę, ale ostatecznie pierwszoligowiec zdecydował się na innych piłkarzy, m.in. Marcina Mięciela i Jakuba Koseckiego.
– Jest szansa, że znowu będę grał w Stali. Musimy jednak dogadać się w sprawie warunków finansowych. Myślę, że wszystko powinno się wyjaśnić w trakcie najbliższych dni – przekonuje.
Reklama













Komentarze