W sobotnią noc policjanci z Radzynia Podlaskiego zatrzymali 26-letnią kobietę, u której znaleźli niemal 3 gramy amfetaminy. Kobieta wpadła, gdy na widok policjantów próbowała wyrzucić woreczek z podejrzaną substancją z samochodu.
(mb)
22.08.2010 12:49
Wszystko to działo się w nocy z soboty na niedzielę na terenie kompleksu leśnego w miejscowości Marynin. Policjanci z patrolu z patrolu na jednej z leśnych ścieżek zauważyli samochód osobowy oraz stojącą przy nim grupę osób. Funkcjonariusze postanowili wylegitymować zebranych.
Kiedy podchodzili do pojazdu, jedna z siedzących w środku osób przez otwarte drzwi wyrzuciła jakiś przedmiot. Po chwili okazało się, że był to woreczek z \"białym proszkiem”. Należał do 26-latki z gminy Niemce, która na widok policjantów starała się pozbyć trefnego towaru.
Wszystkie znajdujące się przy samochodzie osoby trafiły do radzyńskiej komendy. Tam okazało się, że w woreczku było prawie 3 gramy amfetaminy.
Właścicielka woreczka z zawartością amfetaminy została zatrzymana do wyjaśnienia. Teraz policjanci ustalają okoliczności nabycia narkotyku. Za posiadanie narkotyków grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
Komentarze