Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

14 milionów z UE przepadło przez urzędników. Skończyło się na upomnieniu

Skończyło się na upomnieniu. Dostał je od prezydenta Zamościa Jerzy Różyło, dyrektor Wydziału Rozwoju Gospodarczego UM. Chodzi o unijną dotację w wysokości 14 mln zł. Miasto wystarało się o nią, ale pieniądze przepadły. Czy z winy dyrektora Różyły? To sprawa dyskusyjna.
Chodzi o remont Zamojskiego Domu Kultury. Miało pójść na to ok. 20 mln zł. Magistrat wystarał się o 14 unijnych milionów zł z UE na ten cel. Jednak zamojscy urzędnicy nie dopełnili formalności. Dokumenty złożono dzień po terminie, a winą za to obarczono dyrektora Różyłę. - Dostał za to upomnienie – mówi Karol Garbula, rzecznik prezydenta Zamościa. Szkopuł w tym, że magistrat i tak tej dotacji prawdopodobnie nie mógłby dostać. Dlaczego? Magistraccy urzędnicy przegapili coś wcześniej. Jeszcze w 2002 r do komisji regulacyjnej wpłynął wniosek ze Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP. Domagał się ona zwrotu działki na której znajduje się ZDK oraz m.in. pobliski ogródek jordanowski. Związek nigdy nie zrezygnował z roszczeń. Jak to motywuje? Przed wojną działał tam cmentarz żydowski. Części pochówków nigdy nie ekshumowano. Zamojski magistrat próbował uregulować sprawy własnościowe (złożono wniosek o umorzenie postępowania) już po tym jak zaczął starać się o dotacje. Bez skutku. Trudno za to obarczyć dyrektora Różyłę. Chcieliśmy z nim o całej sprawie porozmawiać. W UM powiedziano nam, że jest na urlopie. Jego telefon komórkowy nie odpowiadał. Upomnienie nie jest karą zbyt dotkliwą. Nie wiąże się z konsekwencjami finansowymi dla pracownika.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama