Sąd rodzinny zajmie się 16-letnim mieszkańcem gminy Komarów, który powiadomił policję o niepopełnionym przestępstwie. Twierdził, że został napadnięty.
(lew)
06.10.2010 10:08
We wtorek nastolatek pojawił się w komendzie z matką. Powiedział, że na zamojskim osiedlu Planty został zaatakowany przez czterech nieznanych mężczyzn.
Sprawcy mieli go pobić i przeszukać plecak, ale niczego nie zabrali, bo zostali spłoszeni przez przechodnia. Chłopak miał rozciętą głowę.
Mundurowi przystąpili do dzieła, ale szybko ustalili, że to historia wyssana z palca.
– Chłopak po zakończeniu lekcji pobił się z kolegą – informuje Joanna Kopeć, rzecznik prasowy zamojskiej policji.
Nastolatek nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego wprowadził w błąd rodziców i stróżów prawa.
Komentarze