Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Zamieszanie wokół Pogoni 07 Lubartów. Sędzia miał wątpliwości co do badań lekarskich gości

Przed spotkaniem Tura z Pogonią, arbiter Daniel Osiński nie dopuścił do gry ośmiu zawodników gości. Powodem były budzące wątpliwości terminy badań lekarskich lubartowskich piłkarzy. W efekcie, beniaminek walczył przez 90 minut w dziesiątkę i przegrał 0:4.
Sędzia przekazał już sprawozdanie ze spotkania do Wydziału Gier Lubelskiego Związku Piłki Nożnej. – Arbiter sprawdził 27 kart zawodników Pogoni, tyle otrzymał od tej drużyny. W 17 przypadkach miał wątpliwości. Coś mu nie pasowało w datach badań. W efekcie w tym zespole grało tylko 10 zawodników – tłumaczy Stanisław Sachajko, sekretarz LZPN. – Z meczowej osiemnastki sędzia zakwestionował nam ośmiu ludzi, w tym trzech z podstawowego składu: Erwina Nogala, Bartosza Kota i Michała Kożucha. Taki przypadek zdarzył się nam po raz pierwszy – wyjaśnia Łukasz Iwanek, trener Pogoni. – Nie mamy sobie nic do zarzucenia. Sędzia ma prawo podejmować różne decyzje i bierze za nie odpowiedzialność. Poczekamy na oficjalne pismo w tej sprawie z LZPN – stwierdził Paweł Onyszko, wiceprezes klubu z Lubartowa. A kierownik drużyny Paweł Sagan dodał: Wiem, że niektórzy piłkarze mieli właśnie robić badania. U nas w klubie wykonują je we własnym zakresie. Jednak osobiście nie byłem na meczu i tylko słyszałem o całym zdarzeniu – wyjaśnił. Jakie będą decyzje działaczy związku? – W raporcie arbitra całe zdarzenie zostało opisane. Mecz odbył się zgodnie z przepisami, na murawie grali tylko ci zawodnicy, którzy zostali dopuszczeni. Wynik z boiska zostanie utrzymany przez Wydział Gier. Jednak sprawą zajmie się także Wydział Dyscypliny – zapowiada Sachajko. – Będziemy wyjaśniać wszystkie okoliczności, wysłuchamy sędziego oraz przedstawicieli Pogoni – mówi Marian Rapa, prezes LZPN. – Jeżeli okaże się, że winę za incydent ponosi lekarz, a klub dostarczy nam odpowiednie pisma, to zakończymy sprawę. A w przypadku, gdy zawinił ktoś z klubu, podrabiając karty zdrowia zawodników, konsekwencją może być dyskwalifikacja dla sprawcy – kończy.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama