Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Siarka Tarnobrzeg - Avia Świdnik 3:1

Nie było niespodzianki w Tarnobrzegu, gdzie tamtejsza Siarka w sobotę podejmowała Avię. Mecz rozpoczął się o godz. 11, co spowodowało, że goście musieli wyjechać ze Świdnika już o szóstej rano. To nie pomogło \"żółto-niebieskim”, którzy przegrali 1:3.
Przez pierwszy kwadrans gospodarze zupełnie nie przypominali drużyny potrafiącej rozbić rywala 8:0. Akcje miejscowych były zbyt wolne, a bramkarz gości Maciej Majewski był zupełnie bezrobotny. Z biegiem czasu ekipa Adama Mażysza zaczęła się jednak rozkręcać. Siarce pomógł też Paweł Pranagal. Kapitan Avii przez dwa metry ciągnął za koszulkę Tomasza Walata, a ten spokojnie poczekał aż dobiegnie do pola karnego rywali i dopiero wtedy padł na murawę. Arbiter nie miał innego wyjścia, jak wskazać na 11 metr. A pewnym egzekutorem karnego okazał się sam poszkodowany, dzięki czemu zdobył swoją 12 bramkę w tym sezonie. Świdniczanie wcale nie załamali się takim obrotem sprawy i przejęli inicjatywę. Mieli też świetną okazję do wyrównania. Bardzo aktywny Radosław Muszyński strzelił potężnie pod poprzeczkę, ale ładną paradą popisał się Łukasz Ćwiczak. Jeszcze w pierwszej połowie szczęście po raz drugi uśmiechnęło się do gospodarzy. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego \"zagotowało” się w szesnastce Avii, a najsprytniejszy okazał się niegdyś przymierzany do zespołu ze Świdnika Daniel Beszczyński i z bliska podwyższył na 2:0. W drugiej połowie ekipa Tomasza Wojciechowskiego szybko zdobyła kontaktowego gola, którego autorem był Radosław Muszyński, po idealnym strzale z rzutu wolnego. W kolejnych fragmentach spotkania świdniczanie znowu zdominowali mecz, ale nie zdołali już jednak trafić do siatki rywali. Zrobił to za to Walat, ponownie wykorzystując rzut karny, który zresztą sam wywalczył. Kiedy wydawało się, ze rezultat jest już ustalony \"żółto-niebiescy” stworzyli sobie jeszcze trzy wyborne sytuacje. Najlepszą z nich miał Krzysztof Boniecki, ale jego potężny strzał z bliska nie znalazł drogi do siatki Ćwiczaka. – Uważam, że rozegraliśmy całkiem niezłe spotkanie i postawiliśmy Siarce trudne warunki. Moim zdaniem w tym meczu nie brakowało jednak kontrowersji. Dwie z trzech bramek straciliśmy po rzutach karnych. Nie chcę się wypowiadać o pracy arbitra, ale chciałbym zauważyć, że kolejny raz grając na wyjeździe z drużyną z Podkarpacia, sędziuje nam arbiter z tego regionu – mówi trener Wojciechowski. Siarka Tarnobrzeg – Avia Świdnik 3:1 (2:0) Bramki: Walat (20, 87-obie z karnych), Beszczyński (41) – Muszyński (56). Siarka: Ćwiczak – Beszczyński, Jakubiec, Łukawski, Kabata, Duda, Hynowski, Kuranty, Kwieciński (88 Rożek), Mazur-kiewicz (74 Stąporski), Walat (89 Krzemiński). Avia: Majewski – Stępniewski, Grzegorczyk, Paluszek (85 Boniecki), Kubiak, Muszyński, Pranagal, Jeleniewski, Król (75 Sikora), Rusiecki (75 Danielak), Mazurek. Żółte kartki: Kabata – Pranagal, Sikora. Sędziował: Tomasz Szewczyk (Dębica). Widzów: 350.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama