W środę trener Avii Tomasz Wojciechowski przedstawi działaczom \"żółto-niebieskich” raport z gry swojego zespołu w rundzie jesiennej. Dziewiąte miejsce w tabeli i zaledwie 19 punktów nie mogą zadowolić kibiców ze Świdnika.
16.11.2010 17:31
Dlatego zanosi się na spore zmiany w kadrze drużyny. Zanim jednak klub zabierze się za wzmacnianie składu, będzie musiał pożegnać się z kilkoma zawodnikami.
– Nie ma co ukrywać, że stać nas na zdecydowanie więcej. Nasze problemy rozpoczęły się w drugiej linii. Słabo spisywaliśmy się w środkowej formacji i dlatego mało dobrych podań otrzymywali napastnicy.
Ponadto, po fiasku rozmów z Motorem Lublin w sprawie pozyskania Mateusza Oszusta, a także kontuzji Piotra Bednarka, pojawił się spory problem z młodzieżowcami. Niezbyt udały się nam transfery. Więcej spodziewałem się zwłaszcza po Danielu Krakiewiczu. Z powodu kłopotów z młodzieżowcami, na ławce musiał usiąść Damian Iracki – mówi trener Wojciechowski.
O minionej rundzie będzie chciał również zapomnieć Damian Rusiecki. 21-latek w minionym sezonie szalał na skrzydle i zdobył dziewięć goli. Teraz w 13 meczach tylko dwukrotnie pokonał bramkarzy rywali, ale musiał też łatać dziury w obronie.
– Damian ma bardzo duży potencjał. Jednak na jego formę wpływ miały dodatkowe zajęcia, bo przed startem rozgrywek zaczął pracę na budowie. Nie wiem, czy zdoła z powodzeniem połączyć obie sprawy – tłumaczy szkoleniowiec Avii.
Zarząd klubu ze Świdnika nie zamierza jednak podejmować pochopnych decyzji dotyczących rozwiązywania kontraktów.
– Powoli zaczynamy się już rozglądać za wzmocnieniami. Przede wszystkim chodzi o młodzieżowców, występujących na pozycji bramkarza i obrońcy. Spokojnie czekamy na decyzje trenera, których zawodników nadal będzie widział w zespole – mówi prezes Marek Maciejewski.
Pierwszym piłkarzem, który znalazł się na celowniku "żółto-niebieskich”, jest ponownie Oszust. 18-letni golkiper wyraził chęć przejścia do Avii, ale pozostaje jeszcze kwestia dogadania się z Motorem. Na stare śmieci wróciłby również inny bramkarz – Łukasz Gieresz.
Komentarze