To byłby dramat. Po dwudziestu latach chcą nas wyrzucić z obiektów, które zajmujemy. Teraz, kiedy osiągnęliśmy największe sukcesy w historii – załamuje ręce Tadeusz Kuśmierczyk, trener Olimpu Janów Lubelski.
Michał Beczek
16.11.2010 17:24
– A przecież sami ten budynek wyremontowaliśmy. Za własne pieniądze, choć koszt był olbrzymi. Gdybyśmy tego nie zrobili, obiekt najprawdopodniej uległby rozbiórce.
Nasza sekcja trenuje na pierwszym piętrze. Parter wydzierżawiliśmy Środowiskowemu Domowi Pomocy Społecznej. Taka była umowa, że oni biorą dół, my górę. A teraz okazało się, że mamy im ustąpić miejsca – dodaje Kuśmierczyk.
Starostwo Powiatowe Janowa Lubelskiego, do którego należy budynek, przygotowało dla zapaśników "alternatywną” halę.
– Chcą, żebyśmy przenieśli się do sali przy Zespole Szkół Zawodowych w Janowie Lubelskim.
Ale tam nie ma warunków do ćwiczeń. Na środku parkietu znajduje się pięć filarów, które uniemożliwiają normalne prowadzenie zajęć. Zawodnik wykonujący rzut musiałby uważać, aby nie uderzyć plecami w słup. Poza tym jest jeszcze inny problem. Niedawno kupiliśmy nowe maty i nie ma szans, aby tam się zmieściły – dodaje Kuśmierczyk.
Na szczęście uwagi zapaśników zostały wzięte pod uwagę przez władze powiatu janowskiego. – Na razie wszystko zostaje po staremu – mówi starosta Zenon Sydor.
– Faktycznie rozważaliśmy taki krok, ale odstąpiliśmy od tego. Dlaczego? Po pierwsze, sala w Zespole Szkół Zawodowych wymaga remontu. Dopóki nie zostanie przeprowadzony, nie zamierzamy przenosić tam zapaśników. Bardzo nam na nich zależy i jesteśmy dumni z osiągnięć tej sekcji. A drugim powodem jest brak funduszy.
Dlatego przynajmniej przez kilka najbliższych miesięcy zapaśnicy oraz niepełnosprawni nadal będą dzielić jeden budynek. I zależy nam na tym, aby współpraca układała się jak najlepiej – kończy Sydor.
Komentarze