Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Grzegorz Kiełczewski wsiadł na prom w Norwegii i zaginął

Policja szuka zaginionego Grzegorza Kiełczewskiego. 36-latek z Nielisza prawie dwa tygodnie temu wsiadł na prom \"Polonia” z Norwegii do Polski, ale nie dotarł do celu. Nikt nie wie, co się z nim stało, bo nie nawiązał kontaktu z rodziną.
– Zaginiony ma ok. 167 cm wzrostu, waga ok. 80-82 kg, szczupła budowa ciała, oczy koloru ciemnego (piwne). Posiadał znak szczególny: znamię w postaci \"myszki” na plecach po lewej stronie – opisuje zaginionego Joanna Kopeć, rzeczniczka policji w Zamościu. Wiadomo również, że w dniu zaginięcia Grzegorz Kiełczewski był ubrany w ciemne, jeansowe spodnie, skórzaną popielatą kurtkę i bluzę w poprzeczne pasy. Mężczyzna nosił okulary w drucianej oprawie. – Jak ustalili policjanci, na promie, który przybył do portu w Świnoujściu pozostawił swoje rzeczy osobiste, m.in. dokumenty, telefony, karty kredytowe i pieniądze – dodaje Kopeć. – Zarządzone przez kapitana statku przeszukanie jednostki nie doprowadziło do odnalezienia zaginionego. Wszystkie osoby, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca przebywania Grzegorza Kiełczewskiego są o kontakt telefoniczny z dyżurnym Komendy Miejskiej Policji w Zamościu pod numerem 084 627 09 47, bądź z najbliższą jednostką policji pod numerem 997 lub 112.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama