Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dobre wyniki zespołów Paszkiewicza, Różańskiego oraz Wójcika. To idzie młodość

W ścisłej czołówce czwartoligowych rozgrywek znajdują się Orlęta Radzyń Podlaski, Huczwa Tyszowce, Orlęta Łuków oraz Stal Kraśnik. Wszystkie zespoły dzieli mnóstwo, ale trzy pierwsze jedno łączy – są prowadzone przez młodych, zdolnych szkoleniowców.
Liderem po rundzie jesiennej jest zespół z Radzynia Podlaskiego. Ale to żadne zaskoczenie. Także dla szkoleniowca tego zespołu, Rafała Wójcika. – Jesteśmy świetnie zorganizowani, mocni kadrowo. Poza tym mistrzostwo jesieni to dla mnie nie nowość. Wcześniej taki sam sukces osiągnąłem z rezerwami KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – mówi 32-letni trener. W 1978 roku urodził się także Jacek Paszkiewicz, który prowadzi trzecią na półmetku Huczwę. "Biało-zieloni” tracą zaledwie punkt do Stali, która plasuje się na drugiej pozycji, a sam trener chwalony jest przez swoich kolegów po fachu. – Jacek wykonał kawał dobrej roboty. Wiem, bo widziałem ten zespół przed sezonem – twierdzi Marcin Goździołko, trener Orionu Niedrzwica. – Huczwa w tym sezonie bardzo mnie zaskoczyła. Paszkiewicz pokazał, że zna się na trenerce – wtóruje mu Marek Drob, który prowadzi Włodawiankę. Sześć lat starszy od wyżej wymienionej dwójki jest Robert Różański z Orląt Łuków. Szkoleniowiec pokazał w tym sezonie klasę, wyciągając zespół z dołka, w którym znalazł się na początku sezonu. Jest też najbardziej doświadczony z całej trójki. Wcześniej pracował także w Podlasiu Biała Podlaska, Huraganie Międzyrzec Podlaski oraz Orlętach Radzyń Podlaski. – Nie zamierzam spoczywać na laurach. Piłka jest moją pasją i chciałbym dalej w niej pracować. I to nie tylko na czwartoligowych boiskach – twierdzi Różański, który w tym roku zdobył uprawnienia trenera I klasy. Każdy ze szkoleniowców, ma inny pomysł na prowadzenie drużyny. – Grunt to odpowiednie podejście. Trener musi wiedzieć, kiedy na swoich piłkarzy krzyknąć, a kiedy ich pogłaskać – tłumaczy Paszkiewicz. – Dużo uwagi przywiązuje do taktyki, bo tu widzę najwięcej możliwości zespołu, które można wykrzesać – dodaje Różański. – A dla mnie liczą się nie tylko wyniki. Chcemy grać ładnie, tak, żeby zadowoleni byli kibice – zapewnia Wójcik. W najbliższym czasie okaże się, jak rozwiną się wszyscy trzej szkoleniowcy. Pierwszy egzamin już wiosną. Wtedy okaże się, kto awansuje do trzeciej ligi.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama