Ukradł gołębie, ale nie chciało mu się na piechotę wracać do domu. Zatrzymał pierwszy napotkany samochód i poprosił o podwózkę. Drzwi otworzyli mu... policjanci.
(LEW)
22.11.2010 13:18
Do zdarzenia doszło w wyborczą niedzielę w miejscowości Średnie Duże k. Nielisza na Zamojszczyźnie. Było już po zmroku, dlatego sprawca nie zauważył, że zatrzymuje oznakowany radiowóz. Na dodatek był pijany.
– Mężczyzna miał za pazuchą cztery rasowe gołębie pawiki – mówi Joanna Kopeć z zamojskiej policji.
Choć 43-letni mieszkaniec gminy Nielisz zapewniał, że należą do niego, mundurowi szybko ustalili, że to nieprawda. – Warte 300 złotych pawiki zostały skradzione z posesji 40-letniej mieszkanki tej samej gminy – relacjonuje J. Kopeć.
Ptaki wróciły do właścicielki. Przy okazji wyszło na jaw, że to nie jedyny grzech 43-latka: wiosną mieszkańcowi gminy Nielisz ukradł 15 gołębi wartych 700 złotych, a kilka miesięcy później z tego samego gospodarstwa wyniósł 9 kaczek wartych 400 złotych.
Grzegorz Z. przyznał się do winy i dobrowolnie poddał się karze roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata, chce też zapłacić 600 złotych grzywny.
Komentarze