Marek Pietruk, Krzysztof Rysak, Modest Boguszewski oraz Zbigniew Drosio nie pracują już ze swoimi klubami. Trzej pierwsi zostali zwolnieni jeszcze w trakcie rundy jesiennej. Czy zmiany wyszły ich pracodawcom na dobre?
Michał Beczek
23.11.2010 18:22
Wątpliwości nie można mieć jedynie w przypadku Roztocza Szczebrzeszyn. Odkąd Marek Pogódź zastąpił Rysaka, zespół zaczął wreszcie wygrywać. Popularny "Gutek” odmienił "czerwono-zielonych”.
Pod jego wodzą drużyna ze Szczebrzeszyna zdobyła dziesięć punktów w ośmiu spotkaniach. To ponad dwukrotnie więcej, niż udało się wywalczyć Rysakowi. A na wiosnę powinno być jeszcze lepiej, bo wtedy Roztocze wszystkie spotkania rozegra u siebie.
Znacznie więcej wątpliwości pojawia się w przypadku roszady na ławce w Huraganie Międzyrzec Podlaski. Bo czy wymiana Pietruka na Andrzeja Mironiuka przyniosła zamierzony rezultat? Ten pierwszy pracował w Międzyrzecu od 22 maja 2009 roku.
Pod jego wodzą Huragan dwukrotnie cudem utrzymywał się w lidze (po sezonie 2008/09 z awansu zrezygnowała Victoria Parczew, a rok później z rozgrywek wycofała się Łada Biłgoraj).
Niewykluczone, że wraz z odejściem Pietruka zakończy się szczęście "żółto-niebiesko-czerwonych”. Bo Mironiuk tylko początek miał udany, gdy niespodziewanie rozgromił na wyjeździe Huczwę Tyszowce 4:0. Później było już tylko gorzej.
Ostatecznie pod jego wodzą Huragan w dziesięciu meczach zdobył zaledwie pięć punktów. Mimo tak słabych wyników, prezes Waldemar Czempiński ani myśli zmieniać trenera.
– Postawiliśmy na młodzież i tego się trzymamy. Dajemy Andrzejowi czas, aby spokojnie poukładał wszystkie klocki. Wierzymy, że w końcu wszystko "zatrybi” – twierdzi Czempiński.
Ostatnim klubem, który zdecydował się zmienić szkoleniowca w trakcie rundy, jest Sparta Rejowiec Fabryczny. Trzy kolejki przed końcem jesieni podziękowano Modestowi Boguszewskiemu. Jacek Ziarkowski, który go zastąpił, wygrał dwa mecze, ale wiosną najprawdopodobniej wróci na boisko.
– Umówiliśmy się z Jackiem, że to tylko tymczasowe rozwiązanie. W grudniu ogłosimy nazwisko nowego trenera – zapewnia prezes Sparty Robert Szokaluk.
Po ostatnim meczu rundy, przegranym 0:3 z Lewartem Lubartów, do dymisji podał się także trener Dwernickiego – Zbigniew Drosio. Jego tymczasowym zastępcą został Damian Czub. Podobnie jak Ziarkowskiemu, jemu także nie będzie dane poprowadzić zespołu na stałe.
– Nazwisko nowego szkoleniowca poznamy do końca tego tygodnia – informuje Witold Bekulard, prezes klubu ze Stoczka Łukowskiego.
Patrząc na tabelę nie trudno oprzeć się wrażeniu, że trenerowi najlepiej dać czas, aby mógł spokojnie popracować. Miejsca od pierwszego do dziewiątego zajmują zespoły, których prezesi mocno ufają swoim szkoleniowcom.
Słowa pochwały należą się przede wszystkim działaczom Stali Kraśnik i Orląt Łuków. Mimo kiepskiego otwarcia sezonu, nie zdecydowali się wysłać Jerzego Rota i Roberta Różańskiego na zieloną trawkę. Teraz mogą patrzeć z góry na tych wszystkich, którzy doradzali im szybką wymianę trenerów. Bo Stal i Orlęta znajdują się teraz w ścisłej czołówce i mają duże szanse na awans do trzeciej ligi.
Komentarze