Reklama
Manipulacja smoleńską tragedią
\"Rzeczpospolita” informuje, że szef Agencji Wywiadu zawiadomił prokuraturę o fałszerstwie związanym z katastrofą prezydenckiego TU 154 pod Smoleńskiem. Chodzi o słynny film, na którym rzekomo \"dobijano” uczestników feralnego lotu.
- 27.11.2010 11:54
Dokładnie chodzi o notatkę Agencji Wywiadu, która powstała na podstawie głośnego filmu nakręconego telefonem komórkowym tuż po tragedii. Przypomnijmy, że film pokazuje płonące szczątki maszyny, a w tle słychać rzekome wystrzały z broni oraz ludzkie krzyki i przekleństwa.
Agencji Wywiadu sporządziła ściśle tajną notatkę, według której polski funkcjonariusz dotarł do autora filmu Andrieja Mendiereja, który ponoć widział funkcjonariuszy OMON poruszających się wokół wraku i strzelających. Jego zdaniem wyglądało to jak \"dobijanie rannych”.
Agencja poddała w wątpliwość autentyczność tej notatki i zleciła policji przeprowadzenie śledztwa. W obszernym artykule \"Rz” przedstawia opinię ekspertów, którzy widzieli notatkę i są zdania, że osoba, która ją sporządziła może być związana z tajnymi służbami. Natomiast sam dokument prawie na pewno jest fałszywy, na co wskazuje wiele przytoczonych przez dziennik faktów.
Reklama













Komentarze