– Bocianowi jest bardzo zimno, trzeba mu pomóc – z taką informacją zadzwonił we wtorek po południu rolnik z Lisek k. Dołhobyczowa do oficera dyżurnego hrubieszowskiej policji.
(lew)
01.12.2010 11:50
Z relacji gospodarza wynikało, że ptak jest bardzo zziębnięty. Stróże prawa poprosili o pomoc straż pożarną, nawiązali kontakt także ze schroniskiem zwierząt w Chełmie.
Bociek został zdjęty z gniazda, ale noc spędził w gospodarstwie. – Dzisiaj ma trafić do schroniska – mówi Edyta Krystkowiak z hrubieszowskiej policji.
Komentarze