Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Opole Lubelskie: Biedronka wykreślona z listy zabytków

Dyskont Biedronka i domki jednorodzinne stracą ochronę konserwatora zabytków. Rok wcześniej z rejestru wykreślono bloki z czasów PRL-u.
Zdecydował tak generalny konserwator zabytków. – Konserwator uznał, że część tego chronionego zespołu została zdegradowana na przestrzeni lat poprzez współczesną zabudowę. Ochrona takiego terenu nie ma sensu – wyjaśnia Dariusz Wróbel, burmistrz Opola Lubelskiego. – Dlatego strefę ograniczono, ale nie jest to proces zamknięty, bo jeszcze trwają konsultacje społeczne. Czekamy na ewentualne uwagi mieszkańców. Postępowanie w sprawie skreślenia z rejestru zabytków części zespołu pałacowo-parkowego, gdzie znajduje się Biedronka i domki jednorodzinne, trwało rok. Pod koniec 2009 roku z urzędu wszczął je minister kultury. W uzasadnieniu decyzji konserwatora czytamy: \"Pierwotna forma zespołu została zdezintegrowana i zatraciła wiele istotnych walorów zabytkowych. Niemal połowa chronionego terenu jest podzielona między licznych właścicieli działek, na których zlokalizowana jest współczesna zabudowa”. Dlatego konserwator uznał, że niezbędne jest wyłączenie z tego terenu obszaru pomiędzy wschodnią pierzeją ul. Szpitalnej a północną pierzeją ul. Lipowej oraz obszaru między ul. Lubelską, Lipową, Szpitalną, z wyłączeniem budynku dawnego spichlerza (obecnego kina). – Z rejestru wykreślono m.in. sklep Biedronka i domki jednorodzinne stojące wzdłuż ul. Lipowej i Szpitalnej. W strefie został pałac, szpital, liceum, kino i dwa bardzo stare budynki mieszkalne przy ul. Szpitalnej – wyjaśnia Iwona Bednarz, kierownik Wydziału Inwestycji Planowania i Rozwoju w Urzędzie Miasta Opole Lubelskie. Z obrotu sprawy najbardziej zadowoleni są mieszkańcy \"zabytkowych” domków. – Wreszcie będzie można zrobić remont bez zgody konserwatora. Znikną wszystkie niepotrzebne formalności – cieszy się pan Waldemar. Rok wcześniej minister kultury wykreśli bloki przy ul. Kraszewskiego w Opolu Lubelskim z rejestru zabytków. Znajdowały się one w dawnym układzie urbanistycznym miasta objętym ochroną. – To była bardzo ważna decyzja, bo ułatwia nam funkcjonowanie. Bloki nie miały wartości historycznej, a nawet ich ocieplenie wymagało uzgodnień z konserwatorem. Trzeba było dobrać właściwe kolory, materiały, a to zwykle wpływało na cenę inwestycji – wspomina kierownik Bednarz.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama