Ojciec spalił samochód własnemu synowi
Do 5 lat pozbawienia wolności grozi 47-letniemu mieszkańcowi Podlodowa w gminie Łaszczów (pow. tomaszowski) za zniszczenie samochodu. Mężczyzna umyślnie podpalił volkswagena passata, którego właścicielem jest jego 21-letni syn.
- 10.01.2011 11:28
Do zdarzenia doszło w sobotę pod nieobecność syna. Sprawca wszedł do pustej obory, gdzie garażowany był samochód, a następnie polał auto łatwopalną substancją i podpalił.
– Zniszczeniu uległa przednia część pojazdu z silnikiem – informuje Andrzej Piwko z tomaszowskiej policji. – Ogień nie zajął budynku.
Straty oszacowano wstępnie na 9 tys. złotych.
Pokrzywdzony był trzeźwy. Sprawca znajdował się zaś pod wyraźnym wpływem alkoholu. Noc spędził w policyjnym areszcie.
Do zdarzenia doszło najprawdopodobniej na tle nieporozumień rodzinnych.
Reklama













Komentarze